okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2013 >> 1/2013 >> Lepiej mocniej przyhamować

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Beskid Wyspowy – Cisowy Dział


Lepiej mocniej przyhamować

Michał Książkiewicz
Wybudowanie drogi krzyżowej na Cisowym Dziale było niewątpliwie oryginalnym pomysłem

W Beskidzie Wyspowym, w odróżnieniu od na przykład Beskidu Żywieckiego, wiele szos przez przełęcze powstawało nie podczas jednej dużej inwestycji, lecz powoli, etapami, przez całe dziesięciolecia. W miarę zasobów finansowych wydłużano drogi dojazdowe do coraz wyżej położonych przysiółków, aż w końcu zetknęły się one na przełęczy. Tak powstała między innymi szosa przecinająca Cisowy Dział.

Okolica przełęczy pod względem ukształtowania krajobrazu stanowi zaprzeczenie koncepcji Beskidu Wyspowego, opisywanego jako kraina samodzielnych wierzchołków oddzielonych głębokimi przełęczami. Tutaj mamy długie, równoległe grzbiety stopniowo opadające w kierunku południowo-wschodnim. Taka rzeźba terenu powoduje, że obie strony przełęczy dzieli zaledwie 12 kilometrów szosy prowadzącej wzdłuż Dunajca z Łącka do Olszanki...
Podjazd zaczynamy w Łącku, które jest jedną z najstarszych wsi na Sądecczyźnie, bo najwcześniejsze wzmianki o niej pochodzą już z połowy XIII wieku. Niestety nie zachował się ani jeden zabytek z tego okresu, a najstarszy kościół wybudowano w 1728 roku. Wewnątrz kościoła są wczesnobarokowe ołtarze, zarówno w nawie głównej, jak i w nawach bocznych, a także kamienna chrzcielnica z 1493 roku i organy w stylu późnobarokowym. Planując wycieczkę, musimy dobrze pilnować swoich kompanów, bowiem miłośnicy architektury mogą się zatrzymać w Łącku na dłużej. W ewidencji zabytków znajduje się ponad 90 obiektów, takich jak zagrody, budynki mieszkalne i kapliczki. Myszkując między zagrodami z tej listy, możemy nieopatrznie zakończyć wycieczkę, zanim się na dobre zaczęła, zwłaszcza gdy trafimy na gościnnych gospodarzy, którzy pochwalą się swoimi przetworami na bazie śliwek. Oficjalnie łącką śliwowicę pierwszy raz wyprodukowano w 1882 roku w gorzelni żydowskiej rodziny Grossbardów, pod nazwą Śliwowica Pejseczna. Od 1992 roku śliwowica pędzona jest w domowym zaciszu. To trunek smaczny, a zarazem mocny, zawierający 70 procent alkoholu. Jak mawiają łąccy górale: „jest wódką, którą upijać się nie wolno, należy ją smakować jak najprzedniejszy koniak”.



Zdjęcie: Michał Książkiewicz