okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 12/2012 >> Gniazdo dzikich Gorców

poradniki

Palcem po mapie

Błądzić jest rzeczą ludzką, jednak zagubienie podczas wycieczki rowerowej jest w stanie zburzyć radość, którą czerpiemy z jazdy.... »

Od drewna do karbonu

Nie ulega wątpliwości, że koło to jeden z najistotniejszych wynalazków ludzkości. Od tysięcy lat znajduje zastosowanie niemal we... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Rdzawka – Obidowa


Gniazdo dzikich Gorców

Michał Książkiewicz
Szosa na Rdzawkę jest chętnie wybierana jako miejsce treningu bądź wariant dojazdu na górskie szlaki

Gorczańskie podjazdy rzadko goszczą na łamach „Rowertouru”. Głównym atutem Gorców są lasy Puszczy Karpackiej; asfaltów położono tutaj niewiele. Najwięcej szos jest w zachodniej części pasma, w okolicy Obidowej. Tam także rozgrywa się akcja kolejnego odcinka rowerowej bazy podjazdów.

Gorce można zarówno znienawidzić za ciągnące się w nieskończoność zalesione doliny, jak i polubić za rozległe łąki oraz hale, słynące z wyśmienitych widoków. Ponieważ najtrudniejszy podjazd gorczański biegnie w lesie, a najbardziej widokowa droga z kolei jest jedną z łatwiejszych, poszedłem na kompromis i za cel wycieczki obrałem szosę ładną krajobrazowo i jednocześnie wymagającą kondycyjnie.
Podjazd zaczynamy w Rabce, na skrzyżowaniu ulicy Zakopiańskiej z Podhalańską. Nazwy ulic nie są przypadkowe – obie drogi prowadzą na Podhale, w kierunku Zakopanego. Ta krzyżówka znajduje się na środku Kotliny Rabczańskiej, która jest głęboką niecką. Najbardziej stromo do tej „dziury” opadają zbocza Gorców i tam właśnie pojedziemy. Przydadzą się miękkie przełożenia zarówno w korbie, jak i na kasecie – ale o tym za chwilę. Zanim ostro ruszymy pod górę, warto potoczyć się szosą w dół biegu Raby i zajrzeć do kościoła pw. św. Marii Magdaleny. Kościół ten stanowi perełkę architektury drewnianej i pełni funkcję muzeum – możemy więc docenić jego piękno nie tylko z zewnątrz, ale również zajrzeć do bogatego wnętrza. Drewniany wystrój świątyni ozdabia oryginalna polichromia, ciekawe rzeźby świętych, barokowy ołtarz główny oraz pełne przepychu rokokowe ołtarze boczne. Wstawiono tu też dawne sprzęty i wyroby ludowe.
Czas powoli zasiąść wygodnie w siodełku i delektować się naszym podjazdem. Pierwsze sześć kilometrów ulicy Podhalańskiej wiedzie praktycznie po płaskim. Pewien niepokój wzbudza tylko widoczna z przodu linia gór, w której wzrok nie odnajduje przełęczy. To prawda – droga niedługo zaatakuje główny grzbiet Gorców i bynajmniej nie nastąpi to w jego najniżej położonym punkcie…

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz