okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 12/2012 >> Witajcie w krainie menonitów

poradniki

Palcem po mapie

Błądzić jest rzeczą ludzką, jednak zagubienie podczas wycieczki rowerowej jest w stanie zburzyć radość, którą czerpiemy z jazdy.... »

Od drewna do karbonu

Nie ulega wątpliwości, że koło to jeden z najistotniejszych wynalazków ludzkości. Od tysięcy lat znajduje zastosowanie niemal we... »

Na szlaku >> Żuławy Wiślane


Witajcie w krainie menonitów

Grzegorz Kortas
Stele nagrobków w Cyganku

Przygotowując się do mojej pierwszej zimowej wyprawy, zastanawiałem się, jakie miejsca chciałbym zobaczyć w śnieżnej aurze. Padło na Żuławy, a konkretnie wsie menonickie. Oczyma wyobraźni widziałem już charakterystyczne domy podcieniowe, pokryte białym puchem, przytulne kościółki i zapomniane cmentarze z fantazyjnymi stelami.

Postanowiłem nie wyważać otwartych drzwi, zwłaszcza że zimowy debiut i tak kosztował mnie sporo nerwów. Czy podołam, czy nie zmarznę, czy ja – dotąd sezonowy rowerzysta – polubię zimę? Zamiast więc wytyczać nowe ścieżki, zainspirowałem się Rowerowym Szlakiem Menonitów po Żuławach Wiślanych, opracowanym przez Klub Nowodworski z Nowego Dworu Gdańskiego.
Menonici, członkowie anabaptystycznego ruchu religijnego, przybyli na Żuławy z Niderlandów na początku XVI wieku, uciekając przed prześladowaniami. Pociągała ich słynąca z tolerancji religijnej Rzeczpospolita. Zachowywali surowe obyczaje i zasady życia, nie uznawali służby wojskowej, nie przyjmowali urzędów. Szybko doceniono umiejętności przybyszów w zakresie osuszania i zagospodarowywania żyznych, ale podmokłych gruntów. Ceniono ich pracowitość i szanowano za skromne życie. To właśnie olędrom nękane powodziami Żuławy zawdzięczają swój nadzwyczajny rozwój gospodarczy.
Najbardziej radykalna część menonitów, nie godząc się z rygorami totalitarnego państwa pruskiego, wyemigrowała już pod koniec XVIII wieku do Rosji, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Pozostali ulegli z czasem stopniowej germanizacji. Pod koniec II wojny światowej menonici opuścili swoje wsie z obawy przed nadchodzącą Armią Czerwoną. Nieliczni, którzy chcieli pozostać, podobnie jak pozostali mieszkańcy regionu, zostali zmuszeni do emigracji po włączeniu Żuław do Polski.
Moją bazą wypadową jest Dworek, niewielka miejscowość leżąca 20 minut jazdy samochodem z Gdańska w kierunku Warszawy. Cieszę się na spotkanie z przygodą, żałuję tylko, że zmrok zimą przychodzi tak szybko. Trzeba się spieszyć, a tego nie lubię. Temperatura: minus 1 stopień Celsjusza. Mam na sobie siedem warstw ubrań, na twarzy maskę zasłaniającą usta i nos, przezroczyste gogle na oczach oraz ciepłą herbatę w termosie.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Grzegorz Kortas