okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2012 >> Soczysty raj na ziemi

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wyżyna Sandomierska


Soczysty raj na ziemi

Łukasz Długowski
Widok na odtworzoną Winnicę Sandomierską

Sandomierz „Ojca Mateusza” z wycieczkami fanów szukających jego śladów potrafi być męczący. Ale zamiast narzekać, warto wychylić nos z miasta i doświadczyć uroków Wyżyny Sandomierskiej. Krainy będącej świadectwem świetności dawnej Rzeczpospolitej.

Chociaż obecnie tereny te zaliczane są do tak zwanej – mniej zamożnej – ściany wschodniej, jeszcze kilkaset lat temu były jednym z ważniejszych regionów Rzeczpospolitej. To tutaj urodził się Zawisza Czarny, najbardziej znany polski rycerz, stąd pochodził kronikarz Wincenty Kadłubek oraz współcześni poeci i pisarze, m.in. Stanisław Młodożeniec, Witold Gombrowicz i Wiesław Myśliwski. W czym tkwi magia Wyżyny Sandomierskiej, niewielkiego regionu reprezentowanego przez tak duże nazwiska?
Zamiast pokonywać rowerem ruchliwą trasę Sandomierz – Dwikozy, do stolicy gminy dojeżdżamy samochodem. Tak jest spokojniej, podróż nie trwa długo, a jeżeli potrzebny jest więcej niż jeden rower – tak jak w naszym wypadku – można wypożyczyć go na miejscu. Właśnie w Dwikozach. Tak, proszę państwa. Da się i tak. Na obrzeżach wsi znajduje się okazały dwór-hotel, który swoim poziomem trochę nie przystaje do okolicy, za to kusi atrakcyjnym noclegiem i… wypożyczalnią rowerów. Jednocześnie to dobry punkt wypadowy na wczesnojesienną przejażdżkę po wyżynie.
Całkiem możliwe, że część mieszkańców Dwikozów nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie stąd pochodzi jeden z ciekawszych współczesnych polskich pisarzy – Wiesław Myśliwski. Dwukrotny laureat Nagrody Literackiej NIKE, którego powieści przetłumaczono na kilkanaście języków. Jeżeli przyjrzeć się liście krajów, w których był wydawany, uderza to, że najchętniej przyjmują go u siebie mieszkańcy Europy Wschodniej – Rumuni, Słowacy i Ukraińcy. Całkiem prawdopodobne, że wynika to z faktu, iż trzon prozy Myśliwskiego wyrasta z chłopskiego życia, którego doświadczył w dzieciństwie właśnie na Sandomierszczyźnie. Dzięki temu staje się bliższy chociażby rumuńskim czytelnikom, bo pisze o znanych im problemach. Osiemdziesięcioletni dziś autor „Traktatu o łuskaniu fasoli” na stałe mieszka w Warszawie, czasami można go jednak spotkać spacerującego po wsi.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Łukasz Długowski