okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2012 >> 11/2012 >> Rower nie może być sportem ekstremalnym

nowości

Gravelowe buty

Mamy już gravelowe opony, ramy, torby, koła, hamulce, widelce, gravelowe stroje i należy tylko wypatrywać gravelowych bidonów i... »

Kawa dla kolarzy

Czy są wśród nas prawdziwi kawosze? Nie mam najmniejszych wątpliwości – w końcu, gdy w czasie rowerowego spotkania padnie temat... »

System antykapciowy

Schwalbe zaprezentowało kolejny system zastępujący dętki, czyli Urban Airless System. Dzięki specjalnej, termokurczliwej, poliuretanowej... »

Torba na rower

Tym razem prezentujemy nieco inną torbę – Accent wprowadził do sprzedaży niedrogi pokrowiec, który przyda się, kiedy rower musi... »

poradniki

Z bagażem na plecach lub… biodrach

Lekki, wszechstronny i wygodny. Właśnie taki powinien być dobry plecak rowerowy. Jeszcze lepiej, jeśli nie odczujecie jego obecności na... »

Rower w mieście >> prof. Jan Gehl


Rower nie może być sportem ekstremalnym

Z prof. Janem Gehlem, architektem i projektantem przestrzeni, rozmawia Łukasz Długowski
Nowy Jork – Broadway Boulevard. Kawiarenki, piesi i rowerzyści, a nie samochody nadają temu miejscu klimat

Chociaż miasta są dla ludzi, preferuje się w nich ruch samochodowy, zamiast rowerowego lub pieszego. A co jeśliby odwrócić sytuację i usunąć z ulic samochody?

Dlaczego samochody są szkodliwe dla rozwoju miast?
– Każdego dnia ich liczba na ulicach rośnie, a to oznacza więcej zanieczyszczeń, hałasu i problemów z parkowaniem. We wszystkich miastach, które dotknęła inwazja aut, możemy zauważyć, że komfort życia się pogarsza. Jeśli miasta będą kontynuować ten kierunek, warunki do mieszkania staną się nie do zaakceptowania. W amerykańskich dużych ośrodkach dochodzi do tego, że ludzie coraz rzadziej wychodzą ze swoich czterech kółek, mieszkań, zakładów pracy, aby spędzić czas w miejskiej przestrzeni. Takie miejsca są martwe.
Z drugiej strony można znaleźć aglomeracje, w których każdy kolejny dzień oznacza poprawę wobec tego, co było i jest. Dobry przykład to Kopenhaga, gdzie od 50 lat władze starają się ograniczać ruch samochodowy i stwarzać lepsze warunki dla rowerzystów oraz pieszych. Dziś łatwo zauważyć, że coraz więcej ludzi jeździ rowerami albo spaceruje. Dzięki odpowiednim zmianom powstało przede wszystkim dużo przyjemniejsze miasto do życia niż do jeżdżenia samochodem.

Dlaczego jest tyle miast, w których ważniejszy jest samochód niż człowiek?

– We wszystkich miastach należących do dawnego bloku wschodniego postęp ekonomiczny umożliwiający zakup samochodu nastąpił stosunkowo późno – w Europie Wschodniej samochodów intensywnie używa się mniej więcej od 25 lat, w pozostałej części kontynentu od 50. Na Zachodzie władze miast zorientowały się, że nie mogą o swoich ośrodkach myśleć tylko w kategoriach poprawy warunków dla ruchu samochodowego. Muszą natomiast wrócić do tworzenia miast przyjaznych ludziom. A przyjazne nie oznacza takiego, które przyjmie każdą liczbę samochodów i wybuduje parkingi gdzie tylko się da. Dlatego wiele ośrodków miejskich zmieniło swoją filozofię. Przykładem jest Strasburg we Francji czy wspomniana już Kopenhaga. Istotą miasta nie jest już przemieszczanie się z punktu A do B. W mieście nie chodzi tylko o transport.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Gehl Architects