okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2012 >> Mnóstwo jaskiń i jeden zamek

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wyżyna Wieluńska i Załęczański Park Krajobrazowy


Mnóstwo jaskiń i jeden zamek

Andrzej Zadworny
Wapienne ściany nieczynnego kamieniołomu w okolicach Lisowic

Żółty szlak przecina Wielki Łuk Warty, pozostawiając po swojej lewej stronie bezludną i dziką okolicę. Zagłębiając się w las, można się natknąć na pozostałości wyludnionych domostw i zapuszczonych sadów. Nie, to nie Bieszczady. Witajcie w Załęczańskim Parku Krajobrazowym.

Mam to szczęście zaprosić Was w moje rodzinne strony. Na rower wsiadam w Praszce, niewielkiej miejscowości, w której mieszkam. Kilkanaście kilometrów asfaltem na rozgrzewkę i staję w Jaworznie, skąd rozpoczynam zwiedzanie Wyżyny Wieluńskiej i Załęczańskiego Parku Krajobrazowego. Ten ostatni to wielkiej urody, choć niewielkich rozmiarów przyrodnicza perełka, leżąca na styku trzech województw: łódzkiego, opolskiego i śląskiego. Przede mną pierwsza krajoznawcza atrakcja. Polnymi drogami, w ślad za pojawiającymi się nieregularnie znakami szlaku pieszego i rowerowego, dojeżdżam do ukrytego w lesie rezerwatu Bukowa Góra, o powierzchni hektara. Jest to jedyny na terenie Parku rezerwat ścisły, gdzie ochronie podlegają okazałe buki z domieszką jodły. Jednak najciekawsze jest niewielkie zagłębienie z wodą, z widocznym na dnie pulsującym źródłem. Próbując trzymać się pozostałości niebieskiego szlaku, który w rzeczywistości już dawno zmienił swój przebieg (zależy, na jaką trafimy mapę), docieram do Parzymiech. Mieści się tu zabytkowy zespół dworski razem z parkiem, zaadaptowany w 1964 roku na ośrodek leczenia osób uzależnionych od alkoholu. Pedałując niespiesznie oddalam się od ścisłych granic Załęczańskiego Parku Krajobrazowego, ale tylko po to, aby jak na Wyżynie Krakowskiej, tak i tutaj zetknąć się z namiastką Orlich Gniazd. W odległości sześciu kilometrów, w miejscowości Danków, znajdują się położone nad rzeką Liswartą ruiny zamku Warszyckich z XV wieku. Do naszych czasów przetrwały mury obronne wraz z bramą. W czasie najazdu szwedzkiego twierdza w Dankowie zasilała armatami Jasną Górę. Nieco dziwnym wydawać może się fakt, że budowla została wykonana nie z wapienia, którego w okolicy nie brakuje, a z cegły.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Andrzej Zadworny