okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2012 >> Energia prosto z Kosmosu

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Kaszuby


Energia prosto z Kosmosu

Ewa Nowaczyk-Przybylak
Szwajcaria Kaszubska – dla takich widoków warto tu przyjechać!

Kaszuby potrafią zachwycić. Urokliwe jeziora Szwajcarii Kaszubskiej, rezerwaty z megalitami, skanseny, w których można odbyć podróż w czasie. Mało? Niekoniecznie. Zjazd z lokalnych dróg na polne i leśne dukty spragnionym wrażeń na pewno podniesie ciśnienie. Głęboki piach, podjazdy wycisną siódme poty i z sakwiarza, i z roweru. Satysfakcja gwarantowana.

Rzut oka na mapę wystarczył nam, aby wytypować kilka ciekawych miejsc do zobaczenia i powziąć zamiar spontanicznego łączenia ich już podczas wycieczki. Samochód zostawiliśmy na trzy dni na niestrzeżonym parkingu pod kościołem w miejscowości Wiele, skąd postanowiliśmy ruszyć na szlak. Dlaczego właśnie stąd? W ostatni weekend lipca odbywa się tutaj Międzynarodowy Festiwal Folkloru i chcieliśmy na niego zajrzeć. Niestety, występy zaplanowano na wieczór, a my – ze względu na kilkugodzinny poślizg, spowodowany staniem w korku na drodze krajowej, prowadzącej nad morze i przez Kaszuby – nie mogliśmy czekać. Modyfikując wcześniejsze plany, ruszyliśmy w nieznane.
Już po pierwszym zjeździe z drogi asfaltowej w las zrozumiałam, że łatwo nie będzie. Upał koszmarny (nie żebym narzekała, bo jestem na rowerze, a za nim przepadam), piach po piasty i pchanie objuczonego roweru staje się faktem. Aby do następnego asfaltu… Pot zalewa nam oczy, przyroda i zapach lata przestają cieszyć.
W Kosobudach marzenie staje się rzeczywistością – równa droga, szum opon i wiatr we włosach towarzyszą nam do Brus. Tu znów kusi nas kolejna sezonowa atrakcja – okazuje się, że latem odbywają się w tym niewielkim miasteczku „Wakacje z folklorem” i dziś właśnie na miejscowym stadionie zaśpiewać ma gwiazda muzyki cygańskiej Don Wasyl. Niestety, czas goni, nie dajemy się skusić. Tylko jednego nie jesteśmy w stanie sobie w Brusach odmówić – polecanych przez Jarosława Ellwarta w przewodniku „Kaszuby” – lodów (przy placu Jana Pawła II). Są naprawdę wyśmienite!
Naszą uwagę zwracają tabliczki, kierujące do skansenu, o którym nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Postanawiamy sprawdzić, co w trawie piszczy. Dojeżdżamy do wsi Brusy-Jaglie i stajemy chatą kaszubską, w której to zorganizowano regionalne muzeum.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Ewa Nowaczyk-Przybylak