okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2012 >> Gdzie ci zbóje i rycerze?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> zamki i pałace Górnego Śląska


Gdzie ci zbóje i rycerze?

Grażyna Pastuszka
Zamek księcia Hohenlohe w Brynku

„Cudze chwalicie, swego nie znacie…”. No właśnie, czasem wystarczy wyjść z domu, wsiąść na rower i pojechać przed siebie. Zamiana czterech kółek na dwa umożliwia odkrycie tego „znanego” na nowo. Ba, dostarcza nie tylko ciekawych wrażeń estetycznych, ale pozwala też na krótsze i dłuższe podróże w przeszłość faktów i legend.

Takie doznania czekają na nas na Górnym Śląsku, a tym razem niewiele mają wspólnego z jego „złotem”, czyli węglem kamiennym i przemysłem kopalnianym, który zdominował ten region.
Na rowery wsiadamy w Tworogu, niewielkiej miejscowości w pobliżu Lublińca. Bez problemu trafiamy do centrum pod gmach pałacu z XVIII wieku. Bardziej niż sam, nieco zaniedbany budynek, wrażenie robią wybrane fragmenty jego dziejów. Na chwilę przenosimy się w dość odległą przeszłość, bo do pewnej listopadowej nocy 1806 roku, kiedy to właśnie w tym miejscu na placu pałacowym miało zatrzymać się wojsko napoleońskie w sile 60 żołnierzy. Wiele lat później, za czasów, kiedy tutejsze dobra należały do rodziny książąt Hohenlohe-Ingelfingen z Koszęcina, podczas III powstania śląskiego, przez pewien czas w pałacu stacjonował sztab grupy „Północ” wojsk powstańczych. Po powstaniu, Tworóg stał się miastem granicznym i pozostał w obrębie Niemiec. Sam pałac, zwany też zamkiem, po raz ostatni przebudowano w 1923 roku. W okresie powojennym budynek stopniowo niszczał, na szczęście jednak przeprowadzony remont pozwolił na uratowanie obiektu, w którym obecnie mieści się siedziba urzędu gminy.
Spod pałacu pedałujemy w kierunku kościoła, mijamy go i docieramy do placu Wolności, gdzie w centrum stoi ciekawy, pokryty gontem dom z 1926 roku, służący niegdyś jako pierwszy na Śląsku przytułek. Z Tworogiem i okolicami jest związana też historia znanego na tych ziemiach kłusownika Karola Sobczyka, zwanego Rabsikiem. Słynął z niesamowitej przebiegłości, ale i bezwzględności w działaniu. Uchodząc kolejnym obławom, nie wahał się użyć broni, a że był świetnym strzelcem, z jego ręki ginęły nie tylko książęce jelenie, ale i próbujący go schwytać ludzie. Ostatecznie i jego historia skończyła się tragicznie. Sobczyk bowiem został ujęty i wyrokiem sądu w Bytomiu ścięty w styczniu 1896 roku.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Zbigniew Kuźmicki