okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2008 >> U Rumcajsa, co robił ludziom buty

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Czeski Raj


U Rumcajsa, co robił ludziom buty

Marek Zgaiński
Na drodze z Sobotki do Kost

W tym miejscu na północy Czech Pan Bóg podobno ćwiczył sobie stwarzanie różnych pięknych rzeczy – gór, pagórków, skał, lasów, jeziorek i rzeczek. Potem do roboty zabrali się ludzie i też dorzucili swoje trzy grosze, wznosząc miasteczka i zamki. Efekt można podziwiać współcześnie. Bez przesady nazywa się ten kawałek ziemi rajem. Ów Czeski Raj to również raj dla rowerzystów.

Z Polski najprościej się tu dostać od strony Liberca, jadąc przez Jakuszyce, albo Trutnova przez Lubawkę. W pierwszym wypadku do Czeskiego Raju trafia się od Turnova, w drugim od Jičína. Wybraliśmy drugi wariant, bo Jičín przyjemnie kojarzył się z ulubionym bohaterem dziecięcych dobranocek – rozbójnikiem Rumcajsem, który w tym miasteczku robił ludziom buty, a w wolnych chwilach uprawiał zbójeckie hobby w okolicznych lasach.
Zatrzymaliśmy się na pierwszym z brzegu kempingu (4 kilometry za Jičínem, przy drodze na Turnov w Jinolicach), uroczo rozłożonym nad małym jeziorkiem z widokiem na góry, kryjące za sobą główną atrakcję tego regionu – Prachovské skály. Po paru godzinach w samochodzie postanowiliśmy
rozruszać mięśnie i pojechać na rowerach do tych słynnych skał i równie znanego Jičína. Zapowiadała się krótka, ponaddwudziestokilometrowa przejażdżka dla rozgrzewki. Idealna na popołudnie. Jednak pierwszy czterokilometrowy podjazd do głównego wejścia do skalnego miasta, ze średnią prędkością 8 kilometrów na godzinę zaczął budzić wątpliwości, czy zdążymy zobaczyć wszystko i wrócić przed zmierzchem. Dlatego w Prachovskich skálach, po których nie można jeździć rowerem – zresztą byłoby to raczej niemożliwe, bo przesmyki między skałami są tam tak wąskie, że z trudem mieści się człowiek słusznej postury – wybieramy najkrótszy i najszybszy żółty szlak. Jest też szlak zielony, ale jego pokonanie zajmuje trzy godziny, i czerwony – półtoragodzinny. Żółty to jedyne 40 minut, ale za to samych atrakcji.
Wracamy do naszych rowerów zostawionych i zjeżdżamy do Jičína. 8 kilometrów, w czasie których cały czas można podziwiać widok miasteczka z górującą nad czerwonymi dachami Wieżą Valdicką i dachem barokowego kościoła pod wezwaniem św. Ignacego.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Marek Zgaiński
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164