okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2012 >> Morza szum, ptaków śpiew...

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Mierzeje Helska i Wiślana


Morza szum, ptaków śpiew...

Nie przesadzaj z bagażem! Ten skromny ekwipunek wystarczył nam na tydzień

Naszą rowerową przygodę rozpoczynamy w Pucku. To portowe miasteczko z bogatą historią usytuowane na końcu Zatoki Puckiej. Zaledwie 30 kilometrów na południe znajduje się Trójmiasto. Do niego jeszcze dotrzemy, ale póki co interesuje nas przeciwny kierunek.     

Plan jest prosty: chcemy przejechać do Władysławowa, aby stamtąd przemierzyć obie mierzeje: Helską i Wiślaną, odwiedzając wszystkie nadmorskie miejscowości tego rejonu. Chcemy dotrzeć aż do Piasków, czyli ostatniej polskiej osady tuż przed wschodnią granicą naszego kraju.
Pucki port oraz usytuowane obok Muzeum Rybackie jest niewątpliwie jednym z obowiązkowych miejsc na liście turystycznych atrakcji. Kolejne to rynek z rzędami zabytkowych kamienic i ratusz w stylu neogotyckim. Historia miasta sięga 1348 roku, kiedy to Puck uzyskał prawa miejskie, do dziś utrzymują się tu kaszubskie tradycje. Podczas krótkiego pobytu zaostrza się nasz apetyt na poznanie kolejnych miast i osad w regionie. Ruszamy więc na południe. Pierwszy odcinek trasy nie jest trudny. Doskonale nadaje się na początek kilkudniowej wycieczki, nawet dla tych, którzy obawiają się o swoją kondycję. Puck opuszczamy jadąc ulicą Helską. Bocznymi drogami i ścieżką dla rowerzystów (żółty szlak) mijamy Swarzewo i po kilku kilometrach przyjemnej jazdy docieramy do Władysławowa. To największa miejscowość powiatu puckiego. Portowy falochron świetnie nadaje się do spacerów. Warto odwiedzić także Dom Rybaka, w którym obecnie mieści się Urząd Miasta wraz z wysoką na około 60 metrów wieżą widokową. Na jednym z deptaków można zobaczyć Aleję Gwiazd Sportu, na której znajdują się chodnikowe gwiazdy z wypisanymi imionami i nazwiskami słynnych sportowców polskich i zagranicznych. W czerwcu swoją gwiazdkę odsłonił tam nawet sam Michel Platini.
Po krótkiej przerwie wjeżdżamy na Mierzeję Helską. Wbrew potocznemu nazewnictwu nie jest to półwysep, więc tego określenia będę unikał. Kolejny przystanek – Chałupy. Miejscowość zwrócona bardziej ku Zatoce Puckiej niż ku morzu. Dzięki szerokim mieliznom i prawie nieustającym wiatrom, południowe wybrzeże Chałup to dobre miejsce dla surferów. Jedziemy dalej.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Adam Gubański