okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2012 >> Na spotkanie Nieznajowej

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Sądecczyzna


Na spotkanie Nieznajowej

Michał Grzejszczak
Zalew Rożnowski i Małpia Wyspa

Zapragnąłem świeżego powietrza i pachnącego lasu. Brakowało mi znów pagórków, na które mógłbym wjechać i zapatrzyć się w horyzont.

Spakowałem sakwy i wsiadłem do pociągu. Tym razem z Warszawy wyjątkowo komfortowo dojechałem aż za Kraków – do Bochni, skąd chwilę później ruszyłem na południe szukać wiatru w polu. Szukałem dosyć długo. Dopiero trzeciego dnia dojechałem prawdopodobnie w najpiękniejsze miejsce, w jakim byłem w życiu – do Doliny Nieznajowej. Ale zanim znalazłem się w tym cichym, spokojnym i – wydawałoby się – niczym nieskażonym miejscu, musiałem wykręcić swoje…
Bochnia – słynąca w Europie z zabytkowej i, co najważniejsze, udostępnionej do zwiedzania kopalni soli – przywitała mnie niepokojąco pochmurnym niebem. Wielce mnie to nie zmartwiło. Tak jak za każdą większą górką napotkamy przyjemny zjazd, tak i po każdym pochmurnym dniu przyjdzie przecież dzień słoneczny. Pozytywnie myśląc, ruszyłem przed siebie, obierając kierunek na dwa największe w tym regionie jeziora: Czchowskie i Rożnowskie.
Już od wyjazdu z miasta spostrzegłem, że znów znajduję się na znanym mi z poprzednich podróży Szlaku Architektury Drewnianej. Można nim w ciekawy sposób przemierzyć prawie całą południową granicę kraju. Zabytki bądź to same rzucają się w oczy, bądź też należy ich poszukać w okolicy, wykorzystując do tego gęsto ustawione znaki informacyjne. Małopolska słynie również z licznych zamków. Na trzy spośród nich trafiam już niebawem. Jako pierwszy zwiedzam imponującej wielkości i malowniczo położony barokowy zamek Kmitów w Nowym Wiśniczu (wybudowany w XIV wieku, regularnie jednak rozbudowywany przez późniejszych gospodarzy: Lubomirskich i Zamoyskich). Największe wrażenie zrobiły na mnie wysokie na kilkanaście metrów, cztery okrągłe baszty. Miłośnicy militariów obejrzeć tam mogą ustawione na podwórzu armaty. Kilka kilometrów dalej kolejny obowiązkowy postój
– w Lipnicy Murowanej. Znana w Polsce z konkursu palm wielkanocnych, miejscowość ma także do zaoferowania wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO, XV-wieczny drewniany kościół pw. Świętego Leonarda. Pół godziny później mijam Czchów. Warto tam, choć na chwilę, zajrzeć na niewielki rynek.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Michał Grzejszczak
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164