okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2012 >> Nie tylko „Ziemia obiecana”

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> łódzkie: z Łowicza do Kutna


Nie tylko „Ziemia obiecana”

Marzena Cecuła
Kiedyś fabryka, dziś ogromne centrum handlowo-usługowo-rozrywkowe

XIX-wieczna Łódź, jako ośrodek przemysłu włókienniczego, była spełnieniem snu o bogactwie i potędze. W Łodzi, jak nigdzie indziej w ówczesnej Polsce, można było zdobyć bajeczną fortunę i awans społeczny. Była to bowiem „Ziemia obiecana”, którą opisał Władysław Reymont, a Andrzej Wajda przeniósł na ekran. Postanowiliśmy pojechać jej śladem…

Zacznijmy od początku. Polskę centralną odwiedziliśmy trochę z przypadku. Do dyspozycji mieliśmy tylko cztery dni, a najlepsza pogoda zapowiadała się w województwie łódzkim. Kupiliśmy mapy, spakowaliśmy sakwy i pojechaliśmy koleją do Łowicza.
Podczas zwiedzania Łowicza naszą uwagę zwróciły ratusz i bazylika katedralna. Duże wrażenie zrobił też barokowy kościół pijarów o monumentalnej fasadzie. Ciekawą atrakcją turystyczną jest unikalny w skali Europy trójkątny rynek z zachowanymi kamieniczkami z XVI-XVII wieku. Wyjeżdżamy z Łowicza niebieskim Szlakiem Książęcym. Ma on 14 kilometrów długości i w drodze do Nieborowa przejeżdżamy go w całości. Po wyjeździe z miasta, wraz z oznakowaniem, odbijamy w lewo, w wąską nitkę asfaltu. Nawierzchnia zmienia się kilkakrotnie, w końcu docieramy do Arkadii. Zwiedzamy przepiękny ogród romantyczny urządzony w stylu angielskim przez księżną Helenę z Przezdzieckich Radziwiłłową. Można w nim zobaczyć akwedukt, dom murgrabiego, domek gotycki, łuk grecki, przybytek arcykapłana, grotę Sybilli i urokliwą świątynię Diany. Zauroczeni Arkadią wsiadamy na rowery, by niedługo dojechać do Nieborowa, gdzie znajduje się XVII-wieczny barokowy pałac Radziwiłłów. Nie zwiedzamy go, bo już z daleka widzimy stojącą pod bramą długą kolejkę osób oczekujących na wejście.
Z Nieborowa jedziemy żółtym szlakiem rowerowym w stronę Skierniewic. Wiedzie on przez Puszczę Bolimowską i jest znany jako Droga Łowicka. Określenie „droga” jest odpowiednie, bo nawierzchnia jest utwardzona i bardzo wygodna, a ruch rowerowy spory. Docieramy do budowanego właśnie odcinka autostrady A2. Przejeżdżamy po błotnistym placu budowy i kontynuujemy przemierzanie puszczy. Niestety, nie ma już śladu po słynnej Olimpijce – zagubionej autostradzie.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Marzena Cecuła