okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2012 >> Nie tylko dla siłaczy

nowości

Kierownica na wypasie

Controltech to najwyższa półka wśród producentów części rowerowych, marka specjalizująca się w produkcji kierownic,... »

Spokojna głowa (rodzica)

W ofercie niemieckiej marki Uvex znajdziecie wiele ciekawych kasków, ale naszą uwagę zwrócił model Quatro Junior – kask o... »

Angi zadzwoni

Od kwietnia 2018 roku w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej obowiązkowo musi być zamontowany system eCall, który w... »

Koszulka z bąbelkami?

Uniwersalny podkoszulek średniej grubości, który zapewnia ciepło i doskonale odprowadza wilgoć, zapewne nie znalazłby miejsca na łamach... »

Licznik inaczej

Cat-eye zaprezentował zwykły, bezprzewodowy licznik, za to w niezwykłej formie. Licznik jest zintegrowany z uchwytem, zajmuje mało miejsca,... »

Pompka nożna

Stalowe konstrukcje do pompowania opon, które królowały na bazarach w latach 90., widuje się coraz rzadziej, ale SKS uważa, że... »

poradniki

Jak je wyprostować

Z pewnością nieraz zastanawialiście się, dlaczego koła w Waszych jednośladach się krzywią i czy da się je wyprostować w warunkach... »

Po zmroku

Choć używamy ich przez cały rok, to właśnie w okresie jesienno-zimowym mają do wykonania największą robotę. Lampki rowerowe prowadzą nas... »

Na szlaku >> Góry Suche


Nie tylko dla siłaczy

Tomasz Dębiec
Góry Suche to strome stoki i sieć malowniczych szlaków rowerowych

Góry Suche to dla mnie nie lada odkrycie. Pełne historycznych perełek, szlaków dla każdego i ciekawych rozwiązań turystycznych. Charakteryzuje je także zadziorna rzeźba terenu, jakiej nie spodziewałem się w górach z najwyższym szczytem nieprzekraczającym 1000 metrów n.p.m.

W Góry Suche leżące w okolicy Mieroszowa jadę jako zupełny ignorant. Mam tylko mgliste wyobrażenie o ich położeniu. W uszach kołaczą mi za to pełne podniecenia zapewnienia kolegi, że odkrył prawdziwe eldorado dla lubiących jazdę rowerem w terenie, co – przyznam – potraktowałem z lekką rezerwą. Widziałem już przecież znakomitą większość polskich gór i niemożliwe, żebym przegapił rejon, który – według relacji kumpla – ma mieć aż taki potencjał.
Tym razem mogę sobie pozwolić na logistyczne dyletanctwo, bo moimi przewodnikami są Agnieszka i Michał. Znajomi eksplorują tutejsze drogi i szlaki, przygotowując trasę, a dokładnie punkty kontrolne w ramach imprezy Enduro Trophy, która jest rodzajem rowerowych zawodów na orientację w trudnym górskim terenie. Dzięki temu, że w małym palcu mają topografię okolic Mieroszowa, mogą mi pokazać trasę, którą uznali za ciekawą i możliwą do przejechania nawet dla mniej wprawionego w górskiej jeździe bikera.
Umawiamy się na przydrożnym parkingu na obrzeżach Mieroszowa. Sielski, wiosenny klimat prowincji pryska jak mydlana bańka za sprawą pościgu policyjnego rozgrywającego się na naszych oczach! Panowie z drogówki, którzy dopiero co nudzili się na rozdrożu, próbując namierzyć radarem co bardziej wyrywnych kierowców, ruszają za rozklekotanym vanem, który – jadąc na wstecznym biegu – jest bez szans i zatrzymuje się prawie przed naszymi nosami. Z niemałym zdziwieniem obserwujemy zdarzenie w miejscu, gdzie prędzej spodziewalibyśmy się lądowania Marsjan niż pościgu rodem z amerykańskich filmów. Tymczasem zostawiamy policjantów i „złodziei” i ruszamy w kierunku gór.
Najpierw przejeżdżamy przez urokliwe i ciche centrum Mieroszowa, by skierować się na północ w kierunku piętrzących się, zalesionych grzbietów Gór Suchych. To niewielkie pasmo jest częścią Gór Kamiennych. Na myśl o nazwie od razu ciśnie się na usta pytanie, czy ma ona potwierdzenie w okolicznościach przyrody? W pewnym sensie tak.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Tomasz Dębiec