okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2012 >> Najlepszą reklamę zrobiła piosenka

nowości

Przerzutka bez kabli

Rowerowy świat zatrząsł się w posadach. Wszyscy mówią tylko o jednym: SRAM pokazał system AXS, czyli elektroniczne i bezprzewodowe... »

Opony dla zbyt szybkich!

Schwalbe nie udaje, że rowery elektryczne rozpędzają się tylko do 25 km/godz. Dla tych, których ograniczenia i limity nie interesują i... »

Buty cywilne

Sidi zawsze było znane z produkcji butów przeznaczonych raczej do sportu, niż do rekreacji. Zaawansowane modele szosowe i MTB wciąż... »

poradniki

E-kity bez kitu

Czy się nam to podoba, czy nie, rowery elektryczne zalewają rynek i coraz częściej pojawiają się na szlakach i drogach. Taki jest trend i... »

Wygoda i moc

Buty to często bardzo niedoceniany element ubioru rowerzysty. W odróżnieniu od tych, które nosimy na co dzień, te rowerowe... »

Na szlaku >> Ponidzie


Najlepszą reklamę zrobiła piosenka

Maciej Czapliński
Na przedwiośniu rajd rowerowy może się zamienić w terenowy bieg z przeszkodami

Na naszej stronie internetowej zamieściłem propozycję pierwszej wiosennej wycieczki. – Wygląda interesująco – stwierdziła Ula, gdy zapoznała się z planem trasy. – Ale chyba nieco przesadziłeś. Po zimie nikt nie ma kondycji, żeby robić sto kilometrów dziennie. – Też uważam, że to dużo i, wierz mi, bardzo chciałbym to trochę skrócić, ale tym razem po prostu się nie da – wyjaśniłem.

W południowej części województwa świętokrzyskiego nie ma linii kolejowych. A jeśli nawet przypadkiem jakaś jest, to i tak nie jeżdżą już po niej pociągi pasażerskie. Nie ma rady, musimy dotrzeć aż do Kielc, dopiero tam złapiemy pociąg do domu.
– Nie sądzę, żebyś znalazł chętnych na taką trasę – dodała Ula.
A jednak zebrała się całkiem pokaźna grupka gotowa otworzyć sezon rowerowy wycieczką na Ponidzie. Ja sam od lat marzyłem o przemierzeniu tej trasy. Co roku, gdy zima miała się ku końcowi, obiecywałem sobie, że tak..., w tym roku już na pewno..., koniecznie! I nic.
Nida jest lewym dopływem Wisły i – podobnie jak królowa polskich rzek – bierze początek z dwóch strumieni – Czarna i Biała Nida mają źródła gdzieś w Górach Świętokrzyskich, łączą się w okolicy Chęcin i wspólnie podążają, przez 150 kilometrów wijąc się w tysiącach zakrętów i zakoli, do ujścia w okolicy Starego Korczyna. Czas największej świetności Ponidzia skończył się mniej więcej 600 lat temu, więc – mimo licznych urokliwych miasteczek – region raczej nie znajduje się w pierwszej dziesiątce polskich atrakcji turystycznych. Skąd zatem moja szczególna sympatia do tej cokolwiek zapadłej i dechami zabitej okolicy? To proste – najlepszą reklamę zrobiła jej piosenka:
Polami, polami, po miedzach, po miedzach,
Po błocku skisłym w mgłę i wiatr,
Nie za szybko, kroki drobiąc,
Idzie wiosna, idzie nam!
O tak, Wojtek Bellon i jego kumple zdecydowanie mieli nosa do wyszukiwania wyjątkowo uroczych zakątków naszego kraju. W sumie akurat tego nie musieli nawet daleko szukać, bo Bellon kończył podstawówkę i liceum w Busku, tu poznał Grażynę Kulawik. I tak narodziła się Wolna Grupa Bukowina. Już przynajmniej dwa pokolenia polskich włóczęgów nucą przy ogniskach jej piosenki służące za muzyczne inspiracje interesujących wycieczek.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Maciej Czapliński