okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2012 >> 5/2012 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

nowości

Kierownica na wypasie

Controltech to najwyższa półka wśród producentów części rowerowych, marka specjalizująca się w produkcji kierownic,... »

Spokojna głowa (rodzica)

W ofercie niemieckiej marki Uvex znajdziecie wiele ciekawych kasków, ale naszą uwagę zwrócił model Quatro Junior – kask o... »

Angi zadzwoni

Od kwietnia 2018 roku w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej obowiązkowo musi być zamontowany system eCall, który w... »

Koszulka z bąbelkami?

Uniwersalny podkoszulek średniej grubości, który zapewnia ciepło i doskonale odprowadza wilgoć, zapewne nie znalazłby miejsca na łamach... »

Licznik inaczej

Cat-eye zaprezentował zwykły, bezprzewodowy licznik, za to w niezwykłej formie. Licznik jest zintegrowany z uchwytem, zajmuje mało miejsca,... »

Pompka nożna

Stalowe konstrukcje do pompowania opon, które królowały na bazarach w latach 90., widuje się coraz rzadziej, ale SKS uważa, że... »

poradniki

Jak je wyprostować

Z pewnością nieraz zastanawialiście się, dlaczego koła w Waszych jednośladach się krzywią i czy da się je wyprostować w warunkach... »

Po zmroku

Choć używamy ich przez cały rok, to właśnie w okresie jesienno-zimowym mają do wykonania największą robotę. Lampki rowerowe prowadzą nas... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Chyba zgodzicie się ze mną, że bardzo rzadko wsiadamy na rower, aby zwiedzić na nim któreś z dużych miast. Na wycieczki rowerowe nie jeździ się przecież do Warszawy, Wrocławia czy Krakowa. Czasem przejeżdża się przez aglomerację, kiedy nie sposób jej minąć, bo akurat rozłożyła się na trasie naszej wyprawy. Najchętniej robi się to bokiem, peryferiami, byle szybciej, byle dalej od centrum. Nasz nowy cykl, którym chcemy Was zainteresować i który na naszych łamach pojawiać się będzie przez najbliższe kilka miesięcy, ma zmienić tę perspektywę. Piórem Marka Rokity, zaczynając od Wrocławia, zachęcać Was będziemy, abyście nie omijali dużych miast, a nawet specjalnie obierali je jako cel Waszych wojaży. I to nieważne, że w Krakowie czy Warszawie byliście wielokrotnie, począwszy od czasów nauki w szkole podstawowej. Poznawanie miasta z rowerowego siodełka to trzeci wymiar zwiedzania, w porównaniu do pieszych wycieczek czy objazdu turystycznym autobusem. Rowerem można zobaczyć więcej niż spacerując, jednocześnie nic nie tracąc z atmosfery miasta. Wrocławia na rowerze nie miałam okazji zwiedzać, w przeciwieństwie do Krakowa. Przejechaliśmy Rynkiem Głównym, Karmelicką, Błoniami, przez Kopiec Kościuszki i na koniec trasą MTB po Lesie Wolskim, zahaczając o klasztor ojców Kamedułów na Srebrnej Górze. Było wielkomiejsko, miejsko i w stylu enduro. Mnóstwo wrażeń i tylko w Krakowie.
O tym, że nasz pomysł jest nowatorski, przekonały nas same miasta. Wstępne rozeznanie tematu wskazuje bowiem, że we flagowych polskich aglomeracjach nie ma rowerowych tras turystycznych.
A co za tym idzie, nie ma map dla rowerzystów, przewodników z wachlarzem szlaków, a przecież w każdym mieście można ich wytyczyć przynajmniej kilka, wedle uznania stawiając na historię i zabytki czy na przykład nowoczesną architekturę. I choć infrastruktura rowerowa systematycznie się poprawia, jest nastawiona przede wszystkim na ułatwianie życia miejscowemu rowerzyście miejskiemu, a nie cykloturyście. Dlatego mamy nadzieję, że nasz cykl zaciekawi, oprócz tych ostatnich, także gospodarzy miast, które zaprezentujemy na naszych łamach. Dostaną gotowy projekt trasy, który wystarczy tylko wcielić w życie. Praw autorskich na razie sobie nie zastrzegamy.
Miłej lektury

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna



Zdjęcie: ARCHIWUM