okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2012 >> Prawie jak w raju

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Magura Spiska i Tatry


Prawie jak w raju

Sebastian Nagło
Płaczliwa Skała i Hawrań widziane ze Strednicy (1024 m n.p.m.)

Pamiętam paradoksalny telefon załamanego znajomego z Lubelszczyzny, który po dotarciu do Zakopanego z rowerem odkrył, że w stolicy polskich Tatr i okolicy nie ma gdzie konkretniej pojeździć na rowerze górskim. Fakt, onegdaj były obietnice wybudowania tras rowerowych w Tatrzańskim Parku Narodowym w okolicach Gęsiej Szyi, ale gdzieś po drodze TPN cichutko wycofał się z obietnic i nie powstał – dosłownie – ani jeden kilometr tras dla kolarzy górskich.

Starając się naprawić popsuty urlop znajomego, nakierowałem go na niewielkie i niepozorne pasemko koło wschodniej części Tatr. – Magura Spiska? – początkowo niedowierzał, że warto, ale koniec końców i tak nie miał wyjścia. Efekt – po tamtym wypadzie stał się fanem tego rejonu, powracając z lubością w te tereny co roku – w czasie, kiedy tatrzańskie turnie wciąż skrzą bielą, a poniżej łąki eksplodują już wiosenną zielenią.
Spisz obejmuje powierzchnię prawie 3700 kilometrów kwadratowych, z czego jedynie 200 znajduje się w Polsce, a cała reszta na Słowacji. Północna granica tej krainy przebiega przez tereny Pogórza Spisko-Gubałowskiego i Pienin, by na swych południowych krańcach sięgnąć aż pod granicę słowacko-węgierską. Dla lepszego wyobrażenia jego zasięgu dodam, że słowacka część Spiszu obejmuje część Tatr Wysokich, Niżnych Tatr, Magurę Spiską, Góry Lewockie, Straceńskie i Rudawy. Tak, to nie sen – 90 procent powierzchni Spiszu stanowią tereny górskie, a jego granice leżą niecałą godzinę jazdy z Zakopanego!
Jak już zdążyliście się pewnie domyśleć, wnikliwa eksploracja szlaków i bezdroży Spiszu to zajęcie na co najmniej kilkanaście sytych tras. Pętla, którą zaplanowaliśmy w jeden ze słonecznych weekendów, może natomiast uchodzić za klasyk tej części Spiszu – połączenie eksploracji Tatr, przejazd główną granią Magury Spiskiej, a do tego deser w postaci wizyty w tutejszym bikeparku.
Okolica u podnóży Magury Spiskiej (Ždiar, Tatranská Kotlina) tętni życiem głównie zimą. Latem okolica spokojnieje, zmieniając się w cichą przystań dla amatorów kolarstwa górskiego, trekkingu, którzy nie przepadają za setkami turystów na szlakach, a poszukują raczej odskoczni od codzienności zatłoczonych miast.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Sebastian Nagło