okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2012 >> 3/2012 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Na jednym z forów internetowych przeczytałem kiedyś znamienne słowa. Autor pisał, że nie jeździ zimą, bo wówczas na wiosnę nie może już patrzeć na rower. Sytuację tę nazwał tragiczną, co jak najbardziej spotkało się z moim zrozumieniem.
To musiała być tragedia! Nawet nie chcę sobie wyobrażać sytuacji, kiedy w pierwsze cieplejsze dni nie miałbym ochoty wyjść trochę pojeździć. Wiosenne rowerowanie ma w sobie tyle pasji. Cieszą nie tylko dalekie wyjazdy, ale nawet najkrótsze wypady za miasto. Cieszy znak drogowy z przekreśloną nazwą miejscowości, w której mieszkasz. Radość wywołuje to, że jest sucha droga, że nie trzeba zakładać czapki i rękawiczek, że nie pada śnieg, ptaki przylatują z ciepłych krajów, kwitną łąki, pachnie ziemia.
Jednak zanim wiosna przyjdzie na dobre, trzeba przetrwać jeszcze marzec – nieprzewidywalny miesiąc, kiedy może przyjść i zima, i lato. W „Rowertourze” zimę właśnie pożegnaliśmy, gdyż nawet ci, którzy w grudniu bezskutecznie wyczekiwali pierwszego śniegu, mają powoli dość. Bo zima wtedy jest dobra, gdy nie trwa zbyt długo, oszczędza rowery i nie testuje naszej cierpliwości. Można ją wykorzystać do budowania formy na „prawdziwy” sezon, ale również do odpoczynku od jazdy po to, by pierwsza wiosenna przejażdżka była czymś jeszcze bardziej wyjątkowym.
Wiosenna euforia może być jednak również niebezpieczna.
Ci, którzy przez kilka miesięcy trzymali rowery w piwnicy, zapominają o tym, że nie wszystko może być w porządku – z pojazdami, ale też z nimi samymi. To wiosną jest najwięcej awarii na trasie i właśnie w pierwszych tygodniach sezonu najwięcej rowerzystów trafia do izb przyjęć oddziałów ortopedycznych. Świadomość własnych zaniedbań może uczynić nas bezpieczniejszymi, zatem zanim po lekturze opisów wycieczek ruszycie w trasę, przeczytajcie poradnik o przygotowaniu roweru po zimie i podzielcie swoje umiejętności kolarskie przez dwa. Wyjdzie na zdrowie. Oczywiście ci, którzy nie pożegnali się z dwoma kółkami w największe mrozy i śniegi, mają trochę łatwiej, gdyż przynajmniej teoretycznie są lepiej przygotowani do wiosennej jazdy. Ćwiczenia na śniegu i lodzie są dla poprawy techniki jazdy bezcenne. Jednak ich rowery wymagają bodaj jeszcze większej uwagi niż te, które odpoczywały w temperaturze powyżej zera.
Niech marzec będzie dobrym przetarciem przed sezonem. Nie wszystkim będzie dane pojechać do Chin czy chociażby Czarnogóry, których opisy publikujemy w tym numerze, ale Kocie Góry czy Dolina Biebrzy to kierunki dla wszystkich, którzy – używając słów Henryka Sytnera – jeżdżą z celem. Ale znajdzie się też coś dla tych, którzy wolą się mierzyć z rekordami.

Marek Rokita
p.o. redaktor naczelny