okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2012 >> 2/2012 >> Na kraniec Europy

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Wyprawa numeru >> Portugalia


Na kraniec Europy

Marzena Cecuła
Odeceixe – miasteczko na stromym zboczu

W długie, zimowe wieczory lubię wędrować palcem po mapie i odwiedzać kraje, które zdają się tak odległe jak lato. Zimą ubiegłego roku echem lata była Portugalia. Droga od marzeń do ich realizacji trwała kilka miesięcy…

Już jednej z pierwszych czerwcowych nocy staliśmy na dworcu kolejowym, czekając na pociąg do Wrocławia, skąd odlatywał nasz samolot. Tamta noc była początkiem rowerowej przygody z krajem słońca, wiatru, bocianów, wina, pomarańczy i szalonych kierowców.
Najszybszym i najwygodniejszym sposobem dostania się do Portugalii jest przelot samolotem. Bezpośrednie loty z Polski są drogie, dlatego zdecydowaliśmy się polecieć do hiszpańskiej Malagi, a dalszą podróż prawie w całości odbyć koleją. Ostatnie 70 kilometrów do przebiegającej na Gwadianie granicy hiszpańsko-portugalskiej pokonaliśmy rowerami.
Po wjechaniu do Portugalii okazało się, że wzdłuż całego południowego wybrzeża biegnie Ecovia – szlak rowerowy o długości 214 kilometrów. Wszystko wskazywało na to, że aż do osławionego Cabo de São Vincente (Przylądka Świętego Wincentego) – najdalej na południowy zachód wysuniętego krańca Europy – pojedziemy tym szlakiem. Szybko zauważyliśmy, że przygotowano go głównie z myślą o turystach podążających zgodnie z przeważającymi kierunkami wiatrów, czyli z zachodu na wschód. W drugą stronę oznakowanie szlaku było znacznie gorsze i zanim dotarliśmy do przylądka, wielokrotnie go gubiliśmy.
Costa do Algarve – południowe wybrzeże Portugalii – to słońce, palmy, drzewka pomarańczowe, bajeczne klify, plaże, miejscowości z białymi domkami, niezliczone sklepy z pamiątkami i tłumy turystów. Jadąc tam rowerem, trzeba odwiedzić Tavirę, jedno z najładniejszych miast regionu, które ma własną drużynę kolarską „Ciclismo de Tavira”, a w centrum funkcjonuje nieźle wyposażony sklep rowerowy. Z jego ofertą mamy okazję zapoznać się bliżej z powodu awarii bagażnika. Warto się zagłębić w labirynt stromych, brukowanych uliczek (czasem przechodzących w schody) i zobaczyć z bliska zabytkowe kościoły. Najciekawszy z nich – brudnobiały Igreja de Santa Maria do Castelo – zwraca uwagę ładną wieżą zegarową.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Marzena Cecuła
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164