okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2012 >> Bezpieczeństwo ma kolor czerwony

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> lampy tylne


Bezpieczeństwo ma kolor czerwony

Łukasz Wiśniowski
Do montażu uchwytu potrzebny jest zazwyczaj wyłącznie wkrętak, choć jest wiele modeli, które montujemy zupełnie bez użycia narzędzi. Niekiedy lampkę można również, bezpośrednio bądź za pomocą specjalnego adaptera, przykręcić
do specjalnych otworów w bagażniku. Adapter taki jest czasem sprzedawany w komplecie z lampą, a niekiedy trzeba go nabyć oddzielnie. Po przymocowaniu uchwytu sama lampka jest zawsze montowana w nim bez narzędzi. Daje to możliwość jej szybkiego montażu bądź demontażu z roweru, co jest szczególnie istotne, jeżeli zostawiamy bicykl bez nadzoru. Jeśli nie nosimy się z zamiarem kupna nowej lampki, warto każdorazowo poświęcić chwilę na jej demontaż i zabrać ze sobą. Zwróćmy uwagę na jakość uchwytu, czyli przede wszystkim na materiały, z jakich został wykonany. To kolejna rzecz, której nie sprawdzimy, oglądając zdjęcia w katalogu bądź internecie, a którą najlepiej zweryfikować organoleptycznie. O ile uznani producenci rzadko pozwalają sobie na słabej jakości uchwyty (choć im również zdarzają się potknięcia), o tyle tańsze lampki nie zawsze wyglądają na tym polu dobrze. Najmniejsze często w ogóle nie mają uchwytów i są mocowane za pomocą gumowych pierścieni bądź taśm z rzepami. Wbrew pozorom te proste systemy montażu spisują się bardzo dobrze. Ważne jest również to, by możliwe było regulowanie kąta ustawienia lampki. Idealnie jest, jeżeli można ją zamontować dokładnie w pionie. Warto również regularnie sprawdzać poprawność zamontowania uchwytu. Należy także pamiętać, by średnica obejmy uchwytu była kompatybilna ze średnicą wspornika siodła. Najczęściej jest ona regulowana, ale wciąż zdarzają się niechlubne wyjątki od tej reguły bądź zakres regulacji okazuje się niewystarczający.

Widzieć i być widzianym

Na koniec chciałbym jeszcze raz zwrócić uwagę na jedną z najważniejszych zasad bezpiecznego ruchu drogowego: widzieć i być widzianym. Proszę pamiętać, że nie zawsze jedno idzie w parze z drugim. Nawet jeżeli jadący o zmierzchu lub po zmroku rowerzysta doskonale widzi drogę przed sobą, nie musi być widziany przez innych użytkowników drogi. Włączona tylna lampka z pewnością pomoże jadącym za nim kierowcom w porę go zauważyć i przygotować się do bezpiecznego manewru wyprzedzania z zalecaną przez przepisy odległością. Nawet najtańsza sprawna lampka może uratować życie. Czy najtańsza będzie najlepsza? Z pewnością nie, ale zawsze będzie lepsza niż żadna.
Podczas zakupów polecam korzystać z wyrobów renomowanych producentów specjalizujących się w oświetleniu. Produkowane przez nich lampy i ich mocowania są zazwyczaj staranniej zaprojektowane, wyposażone w lepsze diody i sterującą nimi elektronikę oraz wykonane z lepszych jakościowo materiałów. Warto również spojrzeć na produkty sygnowane markami znanych producentów rowerów. Jeżeli bowiem danemu producentowi zależy na dobrym wizerunku marki, nie wypuści na rynek bubla ze swoim nadrukiem. Używanie lampki diodowej warto wspomóc światełkiem odblaskowym. Abstrahując od faktu, że również jest to wymagane przez kodeks drogowy, dodatkowo zabezpiecza rowerzystę na wypadek awarii bądź wyczerpania się baterii. Odblaskowe elementy garderoby lub kamizelka również nie zaszkodzą, a często mogą uchronić przed kalectwem albo śmiercią.



Zdjęcie: Łukasz Wiśniowski

« poprzednia  1  2  


skomentuj ten artykuł

Komentarze


12-01-2012 19:22 edward
Zgadzam się z problemem ,tylne światła są w ogóle za małe w samochodzie mają 0,5m,kw x2 a w rowerze mają 25cm,kw problem?

15-01-2012 14:53 kierowca
"...diodowe lampki na baterie można kupić już za kilkanaście złotych..." Za kilkanaście złotych można też kupić sporo bełta. Wybór jest oczywisty.

1-02-2012 10:40 Maciek
artykuł potrzeby jak najbardziej. Tylko powinny go przeczytac te stare dziadki i babki jeżdzace po nocach na swoich starych gratach bez oświetlenia. Niewiele brakowało a sam w takiego, jadac rowerem bym wjechał.