okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2008 >> Nie musisz być atletą

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Karakoram Highway


Nie musisz być atletą

Robb Maciąg
Pakistańskie ciężarówki to prawdziwe dzieła sztuki

Są na świecie takie drogi, które aż proszą się, aby przejechać je rowerem. Drogi wyjątkowe, magiczne, bardzo trudne, widowiskowe. Drogi, które same w sobie stają się celem i nagrodą.

Wyobraźcie sobie 1300 kilometrów asfaltu, 20 lat pracy, śmierć niemal tysiąca robotników, widoki na Himalaje, Pamir i Karakorum. Wyobraźcie sobie widok na Nanga Parbat i Rakaposhi, dzieci rzucające za wami kamieniami, ultrakolorowe ciężarówki i wjazd na Kunjerab Pass (4877 m n.p.m.). Wyobraźcie sobie... Karakorum Highway!
Karakorum Highway, znaną po chińskiej stronie jako Friendship Highway, zbudowały rządy Pakistanu i Chin. Autostradę ukończono w 1986 roku, po 20 latach prac. W trakcie budowy zginęło 810 Pakistańczyków i 82 Chińczyków. KKH pokrywa się z jedną z odnóg historycznego Jedwabnego Szlaku. Droga powstała z potrzeby połączenia Pakistanu z Chinami oraz... sprawniejszego przerzutu wojsk na tereny graniczące z Indiami.
Oficjalnie KKH zaczyna się w Hasan Abdal, a kończy w Kashgarze. Wyjeżdżając z Islamabadu, jedziemy przez mniej więcej 80 kilometrów w stronę Peshawaru, by zjechać w prawo i zacząć piąć się powoli w górę do Abbottabadu i dalej do Mansera, by wreszcie wjechać w góry.
Po obu stronach mostu (Youyi Bridge – made in China) mieszczą się dwa posterunki policji. W każdym jest księga cudzoziemców, której pilnują sumienni urzędnicy. Skoro są dwie księgi, to i do dwóch trzeba się wpisać.
Takie miejsca jak to dodają Pakistanowi złej sławy. Obwarowane posterunki i sklepy z bronią zawsze źle działają na wyobraźnię, zwłaszcza Europejczyka. Na szczęście policjanci nastawieni są przyjaźnie i jak będziesz miły, dostaniesz przesłodzonej herbaty, a może nawet ciastko. I „khoda hafez” na dalszą drogę. Przez Kohistan!
KKH to wymagająca droga. Nawierzchnia, ruch uliczny, ciekawość Pakistańczyków, wysokość. To wszystko może się dawać we znaki. Czasem tak bardzo, że zadajesz sobie pytanie – co ja tutaj robię?
Przed podróżą warto dobrze przygotować rower i zadbać o dobre opony. Rower nie musi być z wysokiej półki, podobnie jak twoja kondycja, nie musisz być atletą

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Robb Maciąg
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164