okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2008 >> Gdzie są skarby i grób Kopernika?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Warmia i Mazury


Gdzie są skarby i grób Kopernika?

Marcin S. Sadurski
Zachód słońca na plaży w Kadynach

Powieść „Pan Samochodzik i zagadki Fromborka” Zbigniewa Nienackiego jest jedną z pierwszych poważniejszych książek, jakie w życiu przeczytałem. Przejechanie szlaku, którym podążał Pan Tomasz, z „Panem Samochodzikiem” w kieszeni sakwy rowerowej, było więc dla mnie podróżą obowiązkową.

Na horyzoncie widać góry Wysoczyzny Elbląskiej. Kończą się Mazury, zaczyna Warmia. Niby podobnie, a jednak inaczej. Mijam ruchliwą drogę E7 Gdańsk – Warszawa. Po drugiej stronie – Pasłęk. Kierowcy widzą tylko mało ciekawe, przemysłowe zabudowania. Tymczasem wystarczy zboczyć do centrum miasteczka, aby zobaczyć zabytkowy Pasłęk. To tu jadł obiad Pan Samochodzik i Cagliostro (magik nasłany przez Waldemara Baturę) w drodze do Fromborka. Niestety, Pan Tomasz, wzburzony awanturą wywołaną w restauracji przez sztuczki Cagliostra, jakoś nic więcej o urokach miasteczka nie wspomina. A szkoda…
Murów miejskich nie powstydziłby się i Sandomierz – dwie piękne bramy miejskie, kościół św. Bartłomieja, stary ratusz (w którym obecnie działa biblioteka miejska), zamek. A wszystko w stylu krzyżackiego gotyku z czerwonej cegły. Zatrzymuję się na kempingu miejskim.
Śladem Pana Samochodzika i Cagliostra wyjeżdżam w stronę Młynar i Fromborka. Od Pasłęka asfalt jest znacznie gorszy niż na drogach, które przemierzałem do tej pory. Średnia prędkość wyraźnie mi się zmniejsza. Za to, podobnie jak na Mazurach, ruch jest nieduży.
Mimo że Pan Samochodzik z Cagliostrem jechali dalej – szosą przez Jędrychowo, ja za Młynarami (gdzie mijam kolejny gotycki kościół) z ulgą skręcam w prawo, na tzw. betonową autostradę, odgrywającą ważną rolę w dalszej części powieści. Ta autostrada, zwana też przez miejscowych Berlinką, to pozostałość tego, co miało być autostradą Berlin – Königsberg. W czasie wojny wybudowano tylko jedną nitkę – z Elbląga do Królewca.
Wkrótce po poniemieckim betonie niewiele zostanie, bo właśnie drogowcy budują drugą nitkę i Berlinka ma szansę stać się prawdziwą autostradą. Na razie jednak korzystam z tego, że nią nie jest i pedałuję kilka kilometrów po idealnie płaskiej drodze.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Marcin S. Sadurski
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164