okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 12/2011 >> Z mioteł na rowery

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Na szlaku >> pogranicze polsko-czeskie


Z mioteł na rowery

Iwona Dawidowicz, Rafał Beigelt
Szlak czarowni wiedzie mało uczęszczanymi drogami

Tegoroczny urlop zaplanowaliśmy pod znakiem miotły. Nie, nie żadne wielkie sprzątanie, lecz podróż Rowerowym Szlakiem Czarownic. Jest to trasa wytyczona pomiędzy miejscami związanymi z polowaniem na czarownice w XVII wieku. Prowadzi z czeskich Mohelnic przez Jeseník, Nysę, aż do Paczkowa.

Szlak po czeskiej stronie ma długość 138 kilometrów, natomiast po polskiej około stu. Całość jest oznakowana postacią sympatycznej czarownicy na rowerze. Prowadzi w większości doskonałymi czeskimi ścieżkami rowerowymi lub bocznymi, lokalnymi drogami o umiarkowanym ruchu samochodowym.
Mohelnice były wielokrotnie palone i niszczone podczas wojen husyckich i wojny trzydziestoletniej. To właśnie tutaj ma swój początek Szlak Czarownic. Nie przypadkiem – tuż obok obecnego muzeum znajdował się niegdyś Dom Czarownic, w którym przetrzymywano i torturowano osoby podejrzane o konszachty z diabłem. A do rzucenia podejrzenia wystarczyło niewiele… Najczęstszymi powodami były: zazdrość, chciwość i zemsta. Nieszczęsną ofiarę poddawano okrutnym i wymyślnym torturom, aby przyznała się do winy i wskazała przy okazji rzekomych wspólników. Jednym z więźniów tego ponurego miejsca był ksiądz dziekan Kryštof Alois Lautner z Šumperka, który trafił tam za sprzeciwienie się okrutnemu i fanatycznemu inkwizytorowi Heinrichowi Franzowi Boblingowi z Edelstadtu (obecnie Zlaté Hory). Lautner bronił swych parafian, za co Bobling oskarżył go o uczestnictwo w sabacie, profanowanie hostii i chrzczenie dzieci w imię szatana. Oskarżenia zostały poparte zeznaniami „świadków”, poddanych ciężkim torturom. Lautner również był torturowany, lecz nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. W miejskim parku znajduje się pomnik postawiony w miejscu spalenia księdza, który podobno do ostatnich chwil swego życia się modlił. Egzekucja zgromadziła aż 20 tysięcy gapiów.
Pedałujemy za wiedźmą do Mirova. Lokalnymi drogami, gdzie praktycznie nie ma ruchu, docieramy pod zalesione wzgórze. Spośród drzew wynurza się wieża zamku. Pokonujemy 12-procentowy podjazd, skręcamy pod zamek i... więzienie! Budowla pełni tę funkcję już od końca XIX wieku.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Rafał Beigelt