okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2011 >> Wszystkie skarby Zawiszy Czarnego

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pogórze Różnowskie


Wszystkie skarby Zawiszy Czarnego

Michał Parwa
Szosa biegnąca wzdłuż jeziora wymusza postój na każdym amatorze fotografii

Woda, góry i lasy – takiemu zestawieniu ciężko się oprzeć z perspektywy siodełka. Dlatego właśnie na Pogórzu Rożnowskim, zacnej krainie z rycerskim rodowodem, jedynym dylematem pozostaje wybór trasy.

Zielone wzgórza nad Rożnowem – ta parafraza słów piosenki Wojciecha Gąssowskiego, krąży mi po głowie za każdym razem, kiedy wracam nad Jezioro Rożnowskie. Ciepłe dni niczym magnes wabią w te okolice amatorów sportów wodnych i leniwego plażowania. A przecież jedno spojrzenie na mapę od razu przywodzi na myśl wycieczkę jednośladem. Przesiadka z roweru wodnego na dwukołowy to oczywistość, skoro dookoła kuszą niemal alpejskie scenerie i soczyste podjazdy.
Z nadziejami na takie właśnie atrakcje, razem z Łukaszem zaczynamy naszą przygodę z Pogórzem Rożnowskim. W centrum Gródka nad Dunajcem, skąd wyruszamy, wzbudzamy niemałą sensację. Z nieba leje się żar, więc każdy turysta próbuje znaleźć coś, co nadaje się do pływania. Dzieci biegające po ulicy z wiosłami nikogo nie dziwią, ale dwóch facetów na rowerach to już prawdziwe oryginały.
Mając w perspektywie cały dzień, wyznaczamy sobie obiecującą pętlę, tak aby zasmakować wszystkich atrakcji ziemi rożnowskiej. Z Gródka od razu wyjeżdżamy na południe, drogą zmierzającą do Nowego Sącza. Początkowy fragment trasy, z pozoru płaski i nieciekawy, za sprawą bliskości jeziora zatrzymuje nas na prawie pół godziny. Cały czas towarzyszą nam bowiem widoki na górę Grodzisko, dziś zwaną potocznie Małpią Wyspą. Na jej szczycie w pierwszej połowie XIV wieku wybudowano niewielki zamek rycerski. Czasy świetności warowni nie trwały jednak długo, skoro już niespełna wiek później Jan Długosz jedynie domyślał się jej istnienia. Współczesne badania archeologiczne potwierdziły jedynie obecność fragmentów wału ziemnego. W konsekwencji dziś pod Grodzisko zamiast rycerstwa przybywają kajakarze, bo od powstania sztucznego jeziora ponad taflę wody wystaje jedynie fragment szczytu.
Aby spojrzeć na jezioro z nieco innej perspektywy, w miejscowości Lipie odbijamy w lewo. Wąska dróżka asfaltowa z każdym metrem wije się coraz bardziej stromo pod górę.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Parwa
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164