okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2011 >> Dla panów kolejki, dla pań garnki

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Kaszuby


Dla panów kolejki, dla pań garnki

Kalina Stachowiak
Śladem dawnej kolei z Kościerzyny do Kartuz – jeden z wiaduktów (góra: Paweł, dół od lewej: Zbyszek i Marek)

Jak mówią: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Przed nami długi, trzydniowy weekend, szperamy w internecie, przewodnikach… Może góry, może jeziora, a może morze? Złoty środek odnajdujemy w województwie pomorskim.

Podobno Pomorze, zachęcające przyjezdnych niepowtarzalnymi nadmorskimi pejzażami, należy do najpiękniejszych regionów naszego kraju. Teren ten to nie tylko pasmo wzdłuż Bałtyku, dużą jego część w głąb lądu zajmuje Pojezierze Kaszubskie.
Według legendy, Kaszuby stworzył Bóg na samym końcu. Ponieważ zostało mu sporo niewykorzystanego budulca z ukończonych wcześniej krain, wszystko to rzucił w ziemię kaszubską. Do dziś kraina ta czaruje nas niezwykłym bogactwem krajobrazu – jeziorami, lasami i malowniczymi wzgórzami.
I tym razem PKP nie zaskoczyło nas – przedział rowerowy = przedział toaletowy. Upychamy cztery rowery i nad ranem budzimy się w Kościerzynie. Daleko odjeżdżać nie musimy i pierwsze kroki kierujemy do skansenu parowozowni. Plac zabaw dla panów – parowozy, lokomotywy spalinowe i elektryczne, a nawet wagon pierwszej kolei linowej na Gubałówkę, a także, co niespotykane, warsztaty, kuźnia i wszystkie pomieszczenia, dzięki którym parowozownia mogła służyć swym podopiecznym. Następnie objeżdżamy miasteczko, docierając na rynek. Kolorowe kamienice, średniowieczny układ uliczek cieszą oczy, po czym uciekamy w las, na szlak dawnej kolei do Kartuz. Mijamy niskie wiadukty i jedziemy dalej nasypem kolejowym. Przed nami po horyzont przeplatają się niewielkie wzniesienia, krajobraz jak na Mazurach Garbatych.
Po niedługim czasie docieramy do Sikorzyna, do Dworku Wybickich, i cofamy się w przeszłość. Za bramą posiadłości rozpościera się przepiękny ogród. Alejkami podjeżdżamy pod dworek, gdzie przed wejściem w historycznych strojach witają nas przewodnicy. Najbardziej urzeka mnie huśtawka zawieszona na starym dębie; kawałek deski i sznura, a tyle radości. Rozleniwieni ruszamy dalej i dość szybko rozbudza nas podjazd przez lasy kaszubskie do Szymbarku. Najdłuższa deska świata (37 metrów), Dom Sybiraka czy domek do góry nogami – to tylko część tutejszych atrakcji.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Kalina Stachowiak