okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2011 >> 11/2011 >> Drogami Marianny

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Sucha Przełęcz


Drogami Marianny

Michał Książkiewicz
Pół kilometra za przełęczą Dział szosa przecina Rude Zbocze – wyśmienity punkt widokowy na Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika

Zanim śnieżna zawierucha przegoni kolarzy z górskich szos, proponuję wypad w najdzikszą część Kotliny Kłodzkiej, czyli w Góry Bialskie. Ze względu na swój odludny charakter są określane mianem sudeckich Bieszczad. Pod kątem rowerowym są jednak atrakcyjniejsze od nich, bo można tu legalnie wjechać na dwóch kółkach znacznie wyżej, niż da się to uczynić w Bieszczadach, gdzie nawet niektóre szosy są objęte zakazem wjazdu dla kolarzy.

Góry Bialskie to bardzo dziwne góry, sztucznie odcięte piórem polskich geografów od Masywu Śnieżnika, wyrwane z głównej grani Gór Złotych, wyodrębnione na mapie dolinami i granicą polsko-czeską. Do dziś trwają spory, czy nie lepiej byłoby zgrupować je w większą całość z Masywem Śnieżnika albo z Górami Złotymi, jak też czynią Czesi, nazywając cały kompleks Rychlebské hory. W tej małej grupie górskiej, jaką stanowią Góry Bialskie, jest tylko jedna droga asfaltowa, która wkracza w sam środek pasma, bo pozostałe szosy wiodą po bokach dolinami. Wąski pasek asfaltu wyprowadzi nas bardzo wysoko i daleko w teren, który nie zmienił się od 150 lat.
Wycieczkę zaczynamy w Stroniu Śląskim. Tam, gdzie z głównej szosy wojewódzkiej odgałęzia się lokalna droga na Stary i Nowy Gierałtów oraz Bielice (0,0 km). Punkt ten leży na wysokości 488 metrów n.p.m. Szosa na Bielice przechodzi w Stroniu Śląskim przez dwa mosty – pierwszy na Morawce, drugi na Białej Lądeckiej. Te dwie rzeki wytyczają symboliczne granice Gór Bialskich, które tutaj mają swój początek. Za drugim z mostów ujrzymy po lewej zabudowania huty szkła Violetta. Zakład ten powstał z inicjatywy królewny Marianny Orańskiej, żony królewicza pruskiego Albrechta von Hohenzollerna. 8 kwietnia 1838 roku zakupiła ona majątek stroński, a kilka miesięcy później śnieliński. Jedną z wielu udanych inwestycji z tamtego okresu była budowa owej huty, którą królewna wspomogła poprzez obniżenie ceny gruntu i darmowe dostarczanie drewna w pierwszych latach jej funkcjonowania.
Droga w dolinie Białej Lądeckiej wznosi się bardzo łagodnie, altimetr pokazuje wartości nachylenia rzędu 1-2 procent.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz