okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2011 >> Rower jest naszą wizytówką

nowości

SPD klasycznie

Ci, którym nie w smak sportowe, plastikowe i ekstrawaganckie modele, znajdą w ofercie włoskiego producenta prawdziwą perełkę, jeśli... »

Minimalistyczny i dynamometryczny

Klucze dynamometryczne zwykle są na tyle duże, że nie da się ich zabrać ze sobą w podróż. Niemiecka marka Topeak znalazła jednak na to... »

Truskaweczka

Polska marka Martombike zaprezentowała w kolekcji na 2019 rok damską, bardzo dopasowaną koszulkę kolarską z delikatnym, ale wyraźnym... »

Elektroniczna dwunastka „Campy”

Campagnolo – włoski producent osprzętu do rowerów szosowych wprowadza w końcu elektroniczny wariant swojej topowej, 12-rzędowej... »

Siodełko dedykowane

Rozbawił mnie jeden z producentów siodełek rowerowych – znana i szanowana marka San Marco, która zaprezentowała siodełko... »

Panzerna wkładka

Na polskim rynku pojawiła się właśnie hiszpańska marka Panzer, specjalizująca się w produkcji elastycznych wkładek do opon. Produkt... »

poradniki

Świadoma jazda

Obok lampki i dzwonka to najczęściej montowany element na kierownicy roweru. Wskaże prędkość, przejechany dystans i niekiedy nawet drogę do... »

Jak efektywnie wykorzystać wspomaganie

Pamiętamy, jak to było, gdy uczyliśmy się jazdy na rowerze. Jedni wcześniej, inni później, ale wszyscy zaczynaliśmy z podobnymi... »

Styl życia >> Czesław Maniewski


Rower jest naszą wizytówką

Z Czesławem Maniewskim, nauczycielem i konstruktorem nietypowych rowerów, rozmawia Jakub Terakowski
Czesław Maniewski prezentuje jeden ze swoich rowerów

Czy czuje się Pan bardziej nauczycielem, czy konstruktorem?
– Jestem przede wszystkim nauczycielem. Z tym zawodem związałem się 39 lat temu. Teraz jestem już najstarszym belfrem w mechaniku, czyli Zespole Szkół Mechanicznych nr 1 w Bydgoszczy. Uczę materiałoznawstwa, prowadzę pracownię mechatroniczną oraz techniczną.

Technikum właśnie dzięki Panu słynie z konstrukcji nietypowych rowerów.

– To tylko w niewielkim stopniu moja zasługa. W 1972 roku, gdy zostałem tu zatrudniony, pracował tu doskonały pedagog – mgr inż. Rajmund Kądziorski. Od niego wszystko się zaczęło. To on w 1970 roku poprowadził pierwszą szkolną wycieczkę rowerową i swoją pasją zaraził młodzież. Jego brat pracował w bydgoskich zakładach rowerowych jako konstruktor, więc szybko nawiązali współpracę. Dzięki nim nasi uczniowie szkolili się przy taśmach montażowych „Rometu”, trochę też przy tym zarabiając. Część uzyskanych w ten sposób funduszy przeznaczaliśmy na organizację wycieczek rowerowych, niebywale – jak na tamte czasy – atrakcyjnych.

A gdzie prowadziły ich trasy?

– Na pierwszą dużą wyprawę pojechaliśmy w 1975 roku do Bułgarii, wzdłuż Morza Czarnego. Po kilku latach udało nam się tak rozkręcić, że w wakacje organizowaliśmy już dwa dwutygodniowe obozy rowerowe. Dla początkujących miały 700 kilometrów długości, a dla zaawansowanych znacznie przekraczały tysiąc. Ich trasy prowadziły głównie po Polsce, natomiast najwięcej naszych wypraw zagranicznych odbyło się w latach 90. W 1993 roku pojechaliśmy autobusem do Wadowic, a stamtąd – już na rowerach – do Watykanu. Tam spotkaliśmy się z papieżem i wręczyliśmy mu biały bicykl, wykonany specjalnie na tę okazję przez bydgoski „Romet”. Do dzisiaj ze wzruszeniem wspominam tę pielgrzymkę. Uczestniczyło w niej 23 uczniów oraz dwie mamy i ksiądz. Rok później pojechaliśmy z Warny do Istambułu. Potem wzdłuż Alp – od Chamonix do Cortina d’Ampezzo, w sumie dobrze ponad półtora tysiąca kilometrów. W następne wakacje wybraliśmy się na rowerach do Grecji, a w kolejne z Cannes, przez Saint Tropez i Monte Carlo, do Rzymu oraz Sorento.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Jakub Terakowski