okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2011 >> Po obu stronach Drwęcy

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pojezierze Brodnickie


Po obu stronach Drwęcy

Marek Rabiega
Przejazd jedną z licznych szutrowych dróg na Pojezierzu Brodnickim

Plan wycieczki w głowie Zbyszka powstał z początkiem roku i od tego czasu największą zagadką była pogoda. To przecież podstawa udanej wyprawy i dobrego samopoczucia jej uczestników. Poprzednie weekendy były zimne, i to bardzo, więc zapowiedź ciepłych dni dała nam dużą dawkę pozytywnej energii.

Po sprawnym załadowaniu naszych rowerów do wynajętego busa z przyczepką, licząca 16 członków Elbląska Grupa Rowerowa STOP ruszyła w czwartkowe popołudnie ku swojemu przeznaczeniu. To przecież niedaleko. Parki krajobrazowe Brodnicki i Górznieńsko-Lidzbarski znajdują się w odległości około 130 kilometrów od Elbląga, więc po dwóch godzinach jazdy byliśmy na miejscu. W trakcie podróży, tuż za Ostródą, dało się zauważyć zmianę krajobrazu. Teren stał się bardziej pagórkowaty, a krajobraz uzupełniały większe obszary leśne i coraz liczniejsze jeziora.
Chociaż wyjazd planowany był o godzinie 9, już o 6 rano spontanicznie zebrał się KMPK, czyli Klub Miłośników Porannej Kawy. Wśród śpiewu ptaków i kumkania żab, popijając kawę, zgromadzeni wokół Kasi jak wnuczęta wokół babci, która czyta bajkę, wsłuchujemy się pilnie, starając się zapamiętać jak najwięcej informacji o dzisiejszym celu podróży. Brodnicki Park Krajobrazowy utworzono w 1985 roku w centralnej, najbardziej wartościowej przyrodniczo i krajobrazowo części Pojezierza Brodnickiego. Ponad 40 procent jego powierzchni zajmują lasy, a jezior jest około 60. W granicach parku znajduje się siedem rezerwatów przyrody. Rzeźba terenu charakteryzuje się urozmaiceniem, dynamiką i bogactwem form.
Śniadanie zjedzone ze smakiem, sakwy zapakowane, grupowe zdjęcie zrobione, zatem w drogę. Pierwsze kilometry, ze względu na ukształtowanie terenu i układ dróg, musimy pokonać dosyć ruchliwą drogą nr 15. Po przejechaniu w niesprzyjających warunkach około trzech kilometrów dojeżdżamy do Brzozia Lubawskiego i po skręcie w prawo docieramy do miejscowego kościoła. W tym momencie Ediemu rower odmawia posłuszeństwa. Jak w komedii, w rękach zostaje mu kierownica, a rower odjeżdża samopas. Na szczęście obyło się bez kraksy, ale w trybie pilnym trzeba było szukać pomocy, by naprawić pękniętą kierownicę.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Marek Rabiega