okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2011 >> Z daleka świecę jak dyskoteka

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> Odblaskowy Anioł


Z daleka świecę jak dyskoteka

Z Maciejem Stawinogą, rowerzystą od dwóch lat podróżującym po Polsce i przekonującym do używania odblaskowych elementów, rozmawia Jakub Terak
Przez dwa lata przejechałem kilkadziesiąt tysięcy kilometrów

Sam nazwałeś siebie Odblaskowym Aniołem?
– Nie, ochrzciły mnie tak dzieci w jednej z poznańskich szkół. Spodobało mi się i tak już zostało.

Jesteś w drodze od ponad dwóch lat...

– Wyjechałem ze Szczecina 13 stycznia 2009 roku.

Dlaczego?

– Bo za moimi plecami zginęła dziewczynka na przejściu dla pieszych. Z tego powodu jeżdżę po całej Polsce rowerem, a czasem z rowerem.

Z rowerem?

– Gdy się popsuje, łapię autostop. Ciężarówki, bo z przyczepą nie zmieszczę się do auta osobowego. Niekiedy ciągnę za sobą nawet ćwierć tony.

Ćwierć tony? A cóż to za ładunek transportujesz?

– Wszystko, co uda mi się zdobyć. Najczęściej są to folie odblaskowe dla rowerzystów.

I co z nimi robisz?

– Siedzę wieczorami na stacjach benzynowych i wycinam elementy do oklejania rowerów lub zawieszki dla dzieci. Potem rozdaję je na różnych spotkaniach cyklistów, na przykład podczas mas krytycznych, albo w szkołach. Nauczyciele coraz częściej zapraszają mnie na edukacyjne pogadanki o bezpieczeństwie na drogach. W ubiegłym roku przekazałem uczniom ponad 500 kamizelek ofiarowanych mi przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi i Radio ESKA oraz tysiące wykonanych przeze mnie odblasków. Uczestniczyłem też w warszawskiej inauguracji akcji „Bezpiecznie Rowerem do Celu” i byłem gościem programu Doroty Stalińskiej, która od lat propaguje odblaski. Wszystko to można zobaczyć na stronie www.odblaskowyaniol.pl.

Skąd masz tyle folii?

– To ścinki poprodukcyjne z zakładów wykonujących znaki drogowe. Znają mnie już w wielu firmach i wspierają moje działania. Dostaję od nich za darmo odpady, które wykorzystuję do robienia odblasków.

Czemu zajmujesz się tym wieczorami?

– Bo w dzień bardzo często śpię.

A w nocy?

– W nocy jadę. Zazwyczaj jeżdżę po ciemku, bo wtedy jestem lepiej widoczny niż... za dnia. Wiem, że brzmi to przewrotnie, ale w dzień wyglądam z daleka jak zwyczajny rowerzysta, tyle że w kamizelce i z przyczepką. Dopiero wieczorem można w pełni docenić całe oświetlenie, którym dysponuję.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Jakub Terakowski