okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2011 >> Niedziela z noblistą

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Polska centralna – śladami Władysława Reymonta


Niedziela z noblistą

Zbigniew Garbarczyk
Pałac w Małkowie

Słoneczny, majowy poranek. Wyludniony Sieradz. Nie każdy wie, że w okolicach miasta rozpoczyna się jeden z ciekawszych szlaków w Polsce centralnej – szlak im. Władysława Reymonta. Małków, Tubądzin, Charłupia Wielka… Wycieczkę polecam szczególnie. Wszak „Chłopi” i życie ich autora, laureata Nagrody Nobla, to lektura obowiązkowa.

Władysław Stanisław Reymont na Ziemi Sieradzkiej spędził zaledwie kilka lat życia, ale trwale wpisał się w historię regionu. Był prezesem Koła Ogrodniczego Ziemi Sieradzkiej, tu powstawała trylogia „Rok 1794”, zaś miejscowi chłopi posłużyli jako bohaterowie zbioru nowel „Pęknięty dzwon”. I pomyśleć, że gdyby nie determinacja pisarza, nie mielibyśmy najbardziej znanych jego dzieł: „Chłopów” i „Ziemi obiecanej”.
Studiując przewodniki i trasę wytyczoną przez PTTK, trochę żałuję, że wśród kilkunastu wymienionych miejscowości ducha Reymonta oficjalnie spotykam tylko w dwóch. Nie wierzę, że pisarz nie odwiedzał Sieradza, nie przyjaźnił się z gospodarzami okolicznych majątków. A może jego ślady wciąż czekają na odkrycie?
Sam – na przekór przewodnikom – obieram kierunek inny niż polecany i pedałuję ulicami Jana Pawła II i Sienkiewicza w stronę mostu na Warcie. Przez łęgi, polną drogą docieram do wsi Męka, aby później przez Rudę i Kamionaczyk dojechać do szlaku niejako z drugiej strony. Zatrzymuję się w pobliżu kościoła św. Wojciecha, przy którym stoi wiekowy dąb. Jak głosi legenda, pod tym dębem w pamiętnym roku 966 biskup praski Wojciech odprawił nabożeństwo w drodze do Gniezna. Dąb nosi nazwę świętego i jest jednym z najstarszych drzew stojących przy rowerowej ścieżce edukacyjnej o wdzięcznej nazwie „O czym szumią stare drzewa?”. Również sam kościół ma imponującą historię. Prawdopodobnie został ufundowany przez króla Władysława Jagiełłę jako wotum dziękczynne za zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem. Nowy kościół powstał w Męce w 1679 roku z fundacji biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego. Co ma małopolski biskup do Męki? Otóż, jak głoszą źródła, był „w Trzebiczny urodzony, a w Męce ochrzczony”. Kościół postawiono drewniany, później obmurowano cegłą, co mu na dobre nie wyszło.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Zbigniew Garbarczyk