okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2011 >> Nasz człowiek w Europie

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

W cztery oczy >> Piotr Kuropatwiński


Nasz człowiek w Europie

Z dr. Piotrem Kuropatwińskim, nowo wybranym wiceprezydentem Europejskiej Federacji Cyklistów (ECF), rozmawia Szymon Popek
Rower towarzyszy mi od lat

Jak zaczęła się Pana przygoda z rowerami? Kiedy uznał Pan, że rower może być nie tylko elementem rekreacji, ale też środkiem codziennej komunikacji?
– Z bicykla jako naturalnego środka poruszania się po mieście korzystałem od wczesnej młodości. Bardzo pomógł mi w tym mój kolega z ławy szkolnej, który mieszkał po drugiej stronie mojego rodzinnego Wrzeszcza. Często urządzaliśmy sobie przejażdżki – korzystałem wówczas najczęściej z roweru mojego starszego brata. W czasie studiów i po ich ukończeniu miałem już własny jednoślad, który zawsze traktowałem jako coś naturalnego – do rekreacji oraz komunikacji – i nie miałem nigdy skłonności do ścigania się na nim.
Jednak wyższą świadomość rowerową osiągnąłem dopiero po kongresie Velo-city w Grazu i Mariborze w 1999 roku. Wtedy uznałem, że może to być nie tylko sposób na sprawne pokonywanie przestrzeni w życiu codziennym, ale i niezłe narzędzie na poprawianie jakości życia, zwłaszcza w miastach.

W marcu, w Sewilli został Pan wybrany wiceprezydentem Europejskiej Federacji Cyklistów (ECF). Na czym polega jej działalność?

– ECF to organizacja parasolowa – skupiająca 65 organizacji rowerzystów z 39 krajów, głównie z Europy, ale także z innych kontynentów. Zajmuje się promocją oraz zachęcaniem do korzystania z bicykli w Europie i poza jej granicami, czyli polityką rowerową na poziomie europejskim. Oczywiście, ważnym obszarem działania jest także promocja turystyki rowerowej jako czynnika rozwoju gospodarki i społeczeństwa, przyjaznego dla środowiska i korzystnego dla zdrowia środka aktywności.

Jaka będzie Pańska rola jako członka zarządu ECF? Czy ma Pan już sprecyzowane plany?

– Swoją rolę widzę w promowaniu rozwoju ruchu rowerowego, tak w skali lokalnej, jak i europejskiej, głównie przez rozwijanie partnerskich układów współpracy między organizacjami rowerowymi a samorządami lokalnymi, wykorzystywanie doświadczeń krajów przyjaznych rowerzystom, zwłaszcza w państwach nowej Unii i innych krajach Europy Wschodniej, w tym Rosji, Ukrainy i Białorusi.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Pomorskie Stowarzyszenie Wspólna Europa