okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2011 >> Jednoślad nie wszędzie mile widziany

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> rower w parkach narodowych


Jednoślad nie wszędzie mile widziany

Filip Springer
Masyw Babiej Góry jest niedostępny dla rowerzystów. Niektórym zdarza się jednak łamać przepisy

W wielu górskich parkach narodowych rowerzysta to ciągle intruz i symbol zagrożenia – dla przyrody i piechurów. W dolinach i na nizinach obecność cyklistów na szlakach pieszych nikogo nie dziwi. Skąd te różnice?

Czy ktoś z Was wjeżdżał ostatnio na Babią Górę? Jak ze strażnikami? Ile kosztuje mandat za taką przyjemność? – pyta na jednym z internetowych forów „Syndek”. Pod jego postem kilka odpowiedzi instruujących, którędy jechać, jak się przygotować i na co uważać. Pytanie zadane na tym forum powtarza się dziesiątki razy w polskim internecie, zmienia się jedynie szczyt, którego dotyczy. Tarnica, Śnieżka, Skalniak, Trzy Korony, Turbacz, szczyty tatrzańskie. Część tych pytań jest kompletnie bez sensu. Kto choć raz był na Szczelińcu w Górach Stołowych, ten wie, że wjazd rowerem jest tam po prostu niemożliwy. Podobnie jest z Babią Górą, na którą rower można jedynie wnieść. Pozostaje jednak ogólne pytanie – czy w polskich górach chronionych statusem parku narodowego da się w ogóle jeździć na rowerze? I czy obecność rowerzystów na szlakach rzeczywiście może zaszkodzić przyrodzie? I czy tylko jej?
Najgorzej jest w Bieszczadach, Górach Świętokrzyskich i masywie Babiej Góry. Tereny te są niemal całkowicie wyłączone dla rowerzystów, mogą oni zostawić bicykle w dolinach i wyruszyć pieszo na wędrówkę w wyższe partie gór.
W Bieszczadzkim Parku Narodowym turystyka rowerowa może się odbywać jedynie na drogach publicznych oraz na dwóch odcinkach utwardzonych dróg wewnętrznych. Władze parku nie przewidują w najbliższym czasie zmiany czy rozbudowy sieci dróg, po których mogą się poruszać cykliści. A to oznacza, że Bieszczady będą dla nich zamknięte, bo z dolin unikalności tutejszego krajobrazu nie sposób docenić. Władze parku zastrzegają jednak, że są otwarte na rowerzystów, w ubiegłym roku doposażyły cztery parkingi rowerowe w węzłowych miejscowościach – może z nich skorzystać nawet 100 cyklistów.
– Na razie nie zaobserwowaliśmy na nich zbytniego zagęszczenia, liczba miejsc parkingowych wydaje się więc wystarczająca, biorąc pod uwagę potrzeby ruchu turystycznego – wyjaśnia Ryszard Prędki z Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Jan Kardasiński
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164