okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2011 >> 4/2011 >> Na spotkanie śnieżycy wiosennej

nowości

Gravelowe buty

Mamy już gravelowe opony, ramy, torby, koła, hamulce, widelce, gravelowe stroje i należy tylko wypatrywać gravelowych bidonów i... »

Kawa dla kolarzy

Czy są wśród nas prawdziwi kawosze? Nie mam najmniejszych wątpliwości – w końcu, gdy w czasie rowerowego spotkania padnie temat... »

System antykapciowy

Schwalbe zaprezentowało kolejny system zastępujący dętki, czyli Urban Airless System. Dzięki specjalnej, termokurczliwej, poliuretanowej... »

Torba na rower

Tym razem prezentujemy nieco inną torbę – Accent wprowadził do sprzedaży niedrogi pokrowiec, który przyda się, kiedy rower musi... »

poradniki

Z bagażem na plecach lub… biodrach

Lekki, wszechstronny i wygodny. Właśnie taki powinien być dobry plecak rowerowy. Jeszcze lepiej, jeśli nie odczujecie jego obecności na... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Rudawy Janowickie – Przełęcz Rędzińska


Na spotkanie śnieżycy wiosennej

Michał Książkiewicz
Kwiaty na Hali Krzyżowej kwitną od wiosny aż do wczesnej jesieni

Miniona zima była wyjątkowo długa – ciągnęła się od listopada aż do połowy marca. Aby ocenić, jakiego spustoszenia dokonała w naszej kondycji, proponuję wycieczkę na najtrudniejszy podjazd Rudaw Janowickich. Szybko dowiemy się, kto zimą należycie trenował, a kto ją przespał niczym niedźwiedź.

Wycieczkę zaczynamy w Marciszowie, na moście przerzuconym nad rzeką Bóbr, w ciągu drogi prowadzącej do Janowic Wielkich. Przejeżdżając przez rzekę, automatycznie przekraczamy kolejną granicę geograficzną i wkraczamy w pasmo górskie zwane Rudawami Janowickimi. Po dwustu metrach skręcamy w lewo i rozpoczynamy podjazd równolegle do potoku. Przez pierwsze trzy kilometry nachylenie drogi jest stosunkowo łagodne i wynosi średnio 2,6 procenta. We wsi Wieściszowice z lewej strony szosy mijamy dwa rozstaje (na 2,61 i 2,85 km) – pierwsza droga prowadzi do Raszowa, druga zaś wspina się na Kolorowe Jeziorka. Wprawdzie te ostatnie nie leżą na podjeździe pod Przełęcz Rędzińską, ale jest to miejsce godne obejrzenia ze względu na unikalny charakter. Oczka wodne powstały w miejscu dawnej kopalni pirytu i dzięki wysokiej zawartości minerałów mają nietypową barwę. Ich kolory odzwierciedlają nazwy – Zielone, Błękitne i Purpurowe. Można je zobaczyć ze szlaku rowerowego, który prowadzi drogą leśną obok wszystkich stawków. Woda z nich jest bardzo kwaśna, gdyż zawiera rozcieńczony kwas siarkowy.
Za Wieściszowicami droga staje się bardzo wąska, a jakość asfaltu znacznie się pogarsza. Nachylenie szosy systematycznie wzrasta, osiągając po półtora kilometra od rozstaju na Kolorowe Jeziorka wartości maksymalne, wynoszące 17 procent. Na tym odcinku poznajemy prawdziwą naturę rudawskich podjazdów. Najbardziej strome podjazdy znajdują się właśnie po północnej stronie Rudaw Janowickich, bowiem tutaj grzbiet opada bardzo stromo w nisko położoną dolinę Bobru, która notabene stanowi w tym miejscu południową granicę Gór Kaczawskich. Od zachodu Rudawy obniżają się w Kotlinę Jeleniogórską, zaś od wschodu w Kotlinę Kamiennogórską.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz