okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2011 >> Posłaniec matki natury

nowości

SPD klasycznie

Ci, którym nie w smak sportowe, plastikowe i ekstrawaganckie modele, znajdą w ofercie włoskiego producenta prawdziwą perełkę, jeśli... »

Minimalistyczny i dynamometryczny

Klucze dynamometryczne zwykle są na tyle duże, że nie da się ich zabrać ze sobą w podróż. Niemiecka marka Topeak znalazła jednak na to... »

Truskaweczka

Polska marka Martombike zaprezentowała w kolekcji na 2019 rok damską, bardzo dopasowaną koszulkę kolarską z delikatnym, ale wyraźnym... »

Elektroniczna dwunastka „Campy”

Campagnolo – włoski producent osprzętu do rowerów szosowych wprowadza w końcu elektroniczny wariant swojej topowej, 12-rzędowej... »

Siodełko dedykowane

Rozbawił mnie jeden z producentów siodełek rowerowych – znana i szanowana marka San Marco, która zaprezentowała siodełko... »

Panzerna wkładka

Na polskim rynku pojawiła się właśnie hiszpańska marka Panzer, specjalizująca się w produkcji elastycznych wkładek do opon. Produkt... »

poradniki

Świadoma jazda

Obok lampki i dzwonka to najczęściej montowany element na kierownicy roweru. Wskaże prędkość, przejechany dystans i niekiedy nawet drogę do... »

Jak efektywnie wykorzystać wspomaganie

Pamiętamy, jak to było, gdy uczyliśmy się jazdy na rowerze. Jedni wcześniej, inni później, ale wszyscy zaczynaliśmy z podobnymi... »

Styl życia >> "Cycling-Recycling"


Posłaniec matki natury

Z Dominikiem Dobrowolskim, zajmującym się edukacją ekologiczną z wysokości rowerowego siodełka, rozmawia Jakub Terakowski
Mierzeja Kurońska – Litwini potrafią segregować odpady

Skąd pomysł na wyprawę pod hasłem „Cycling-Recycling”?
– Od czasów licealnych zajmuję się ochroną środowiska, wykorzystując różne metody. Ekologia przenika wszystkie dziedziny naszego życia – ekonomię, edukację, naukę, zdrowie, sport, a zatem również turystykę. Na pierwszą wyprawę rowerową o charakterze edukacji ekologicznej pojechałem trzy lata temu. Wszystko zaczęło się od artykułu „Jak spędzić wakacje z klimatem?”, który napisałem dla portalu ngo.pl. Rozwodziłem się tam nad różnymi formami oszczędzania energii, proponowałem, aby przesiąść się na rower. Tekst został opublikowany tuż przed wakacjami, gdy w Kopenhadze zaczynał się szczyt klimatyczny. Kilka dni później znajomi zaprosili mnie w Alpy Julijskie, zamierzaliśmy pojechać tam samochodami. Planując wyjazd, uświadomiłem sobie, że będę gołosłowny, jeżeli wybiorę ten środek transportu, bo zachęcając do korzystania z dwóch kółek, sam pojadę na czterech.

Wsiadłeś zatem na rower?

– Tak, postanowiłem udowodnić, że można miło spędzić wakacje, minimalizując przy okazji spalanie ropy – a tym samym ograniczając emisję spalin i dwutlenku węgla. Tydzień później byłem już pod Triglavem. Spodobała mi się ta forma podróżowania, bo zobaczyłem znacznie więcej niż jadąc samochodem. Sam siebie natchnąłem do organizacji następnej wyprawy, tej dookoła Bałtyku.

Dlaczego właśnie tam?

– Zawsze chciałem zobaczyć Zatokę Botnicką, zawsze interesowała mnie Laponia i Skandynawia. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie spróbował nadać tej wyprawie wymiaru dydaktyczno-ekologicznego. Momentem przełomowym był telefon od przedstawiciela znanej fińskiej firmy zajmującej się produkcją energii, który zaproponował objęcie mojej wyprawy patronatem. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie: jeden wywiad, drugi, trzeci, jakieś radio, telewizja...

Chwileczkę! A jak w ogóle Finowie dowiedzieli się o Tobie?

– Nie mam pojęcia, nie zwracałem się do nich. Informacje o ekspedycji publikowałem natomiast w wielu różnych miejscach, więc widocznie gdzieś tam mnie zauważyli.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Archiwum Dominika Dobrowolskiego