okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2011 >> Widok nie z tej ziemi

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Bełchatów i okolice


Widok nie z tej ziemi

Tomasz Dębiec
Kilkaset metrów jazdy drogą wzdłuż odkrywki. Nie widać jej stąd, ale odgłosy pracującej kopalni słychać doskonale

Największa kopalnia odkrywkowa w Polsce zajmuje 30 procent powierzchni gminy, na której leży. Wyrobisko ma długość ośmiu kilometrów, szerokość trzech kilometrów, głębokość 250 metrów. Oto cel mojej wycieczki.

Planując rowerowy wyjazd, z reguły staram się pojechać w miejsce, które człowiek możliwie mało zepsuł swoją ingerencją. Zresztą tak chyba robi większość z nas. Tym razem, niejako wbrew swoim upodobaniom, postanowiłem zobaczyć bardzo mocno przetworzony kawałek Polski.
W środkowej części naszego kraju, w okolicach Bełchatowa znajduje się odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego. Przy czym dla tutejszego krajobrazu kluczowym słowem jest „odkrywkowa”. Oznacza to, że wydobycie nie odbywa się jak w kopalniach, z których znany jest Górny Śląsk, w podziemnych chodnikach, ale poprzez dokopywanie się do złóż z powierzchni ziemi. Kopalnia odkrywkowa w okolicach Bełchatowa, a konkretnie w gminie Kleszczów, jest największa w Polsce. Postanowiłem ją zobaczyć, a przy okazji pojeździć rowerem po okolicy. Dodam, że tereny są bardzo zamożne, bo gmina Kleszczów należy do najbogatszych w Polsce.
Już przy wjeździe do Kleszczowa widać, że okolica nie cierpi na brak pieniędzy. Jest przestrzennie, czysto, samochód nie podskakuje na dziurach i wybojach, a co najważniejsze – obok chodników biegną drogi rowerowe odcinające się od otoczenia czerwonym kolorem. Kiedy zacząłem się martwić, że mogę mieć problem ze znalezieniem miejsca, gdzie będę mógł zostawić samochód na czas rowerowej wycieczki, zobaczyłem parking, którego drugi koniec był hen daleko. Nieprzyzwyczajony do tego, że mogę wybierać spośród kilkuset (kilku tysięcy?) wolnych miejsc parkingowych, w pierwszej chwili byłem nieco zdezorientowany, ale w końcu postanowiłem podjechać do rogu parkingu i zatrzymać się przy stojącym tam jedynym samochodzie. Byłem przy kompleksie Solarpark. Znajdziemy tam między innymi liczne baseny, zjeżdżalnię, siłownię, boiska.
Mimo psującej się pogody, pozostałem niewzruszony na wdzięki Solarparku, bo po trzech godzinach jazdy samochodem marzyłem o tym, by rozprostować nogi, pedałując na rowerze.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Tomasz Dębiec
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164