okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2011 >> 3/2011 >> Patrzcie nie tylko na licznik

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Beskid Mały – Magurka Wilkowicka


Patrzcie nie tylko na licznik

Michał Książkiewicz
Płaskie odcinki, dające kilka sekund wytchnienia, na tej drodze pojawiają się bardzo rzadko

Droga na Magurkę Wilkowicką jest najwyżej położoną szosą w Beskidzie Małym i jednym z najtrudniejszych polskich podjazdów asfaltowych zarazem. Ponieważ szosa na przeważającym odcinku jest zamknięta dla publicznego ruchu samochodowego, podjazd jest odwiedzany także przez tych rowerzystów, którzy nie przepadają za jazdą w towarzystwie aut.

Atak na Magurkę Wilkowicką rozpoczynamy w Wilkowicach, przy skrzyżowaniu szosy Bielsko-Biała – Żywiec z szosą Wilkowice – Huciska – Łodygowice (0,0 km). Zjeżdżamy z głównej drogi i jedziemy szosą w kierunku wschodnim, wprost ku widocznym grzbietom Beskidu Małego. Dopóki poruszamy się w rejonie Bramy Wilkowickiej, czyli obniżenia pomiędzy Beskidem Śląskim a Małym, nachylenie podjazdu jest relatywnie niewielkie – średnio 4,5 procenta. Sytuacja zmienia się jednak diametralnie po skręceniu w lewo, w ulicę Harcerską (1,68 km). Pierwsza wyraźnie widoczna zmiana to szerokość drogi – asfaltowy dywanik jest ponaddwukrotnie węższy niż ten, którym jechaliśmy dotychczas. Druga, trochę zaskakująca odmiana to krótki zjazd, jaki pojawia się sto metrów za skrzyżowaniem. Rozochoceni jego sporym nachyleniem szybko przygotowujemy twarde przełożenia, aby podkręcić trochę na czekającym nas podjeździe. A tu niespodzianka – zaraz za mostkiem i zbiornikiem retencyjnym na Wilkówce (1,96 km) Magurka wita nas stromą ścianką o nachyleniu 15 procent. Musimy pospiesznie zredukować przełożenia. Na szczęście, po kolejnych stu metrach droga skręca w lewo i przynosi chwilę wytchnienia. To jednak niewielka marchewka w porównaniu z tym, co ma nas później czekać w drodze na szczyt. Przez następne dwa i pół kilometra droga będzie się wąskimi zakosami wznosić po zboczu, serwując co chwilę stromizny mające co najmniej 15 procent nachylenia.
Niewielką ulgę przynosi ostatni zakręt w prawo, za którym szosa zaczyna trawersować rozległą polanę. Generalnie podczas pokonywania stromych ścian trudno się odwracać do tyłu i podziwiać widoki, ale na tej drodze, gdy tylko zauważymy, że otaczający nas las się rozstępuje, warto czasem zerknąć nieco dalej niż na licznik.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164