okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2011 >> 2/2011 >> Tatry za plecami

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> polski Spisz – Łapszanka


Tatry za plecami

Michał Książkiewicz
14 procent nachylenia szczególnie daje się we znaki, gdy rower jest objuczony sakwami, zawierającymi ekwipunek na wielodniową, górską wyprawę

Stojąc na dachu polskiego Spiszu, sześćset metrów powyżej wsi Łapszanka, widzimy rozległe tereny, które dziesięć wieków temu należały do Polski.

Trasę zaczynamy na południowym skraju Niedzicy, na moście nad Łapszanką (524 m n.p.m.). Jedziemy w kierunku zachodnim szosą o symbolicznym wręcz nachyleniu 1-2 procent. Po trzech kilometrach osiągamy zabudowania wsi Łapsze Niżne. Pierwsza potwierdzona przez historyków informacja o tej miejscowości pochodzi z 1340 roku. Charakterystyczną cechą wsi i traktów polskiego Spiszu jest duża liczba przydrożnych kapliczek i krzyży. Świadczą one o dużym zaangażowaniu religijnym miejscowej ludności, stanowiąc jednocześnie unikalne przykłady regionalnej sztuki sakralnej. W pobliżu szosy znajdziemy kilka zabytków: kościół parafialny pod wezwaniem św. Kwiryna z początku XIV wieku, kapliczkę przydrożną św. Antoniego z krzyżem bożogrobców z 1903 roku, kaplicę Świętej Rodziny na cmentarzu z początku XX wieku oraz budynek starej szkoły z 1904 roku. Kościół jako jedyny na Spiszu ma drewniany strop, a umieszczona nań polichromia przedstawia Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Zespół drewnianych ołtarzy został ufundowany przez Baltazára Görgeya: jest to ołtarz główny z 1763 roku, późnobarokowy, z obrazem św. Kwiryna, oraz ołtarze boczne z barokowymi rzeźbami.
Szosa coraz śmielej wcina się między Pieniny Spiskie a Magurę Spiską. W związku z tym stopniowo wzrasta nachylenie, które w kolejnej wsi, Łapszach Wyżnych, osiąga 3-4 procenty. Są to wciąż wartości bardzo niskie, ale już zauważalne, zwłaszcza gdy rower objuczony jest sakwami, a pokonywana przełęcz nie jest jedyną górą na trasie. Przy drodze z Łapsz Niżnych wzniesiono kapliczkę Matki Boskiej Siedmiobolesnej. W ramach odpoczynku warto także obejrzeć tutejszy kościół. Jest to rokokowa perła na polskim Spiszu. Fundatorem niezwykle bogatego wystroju kościoła, wykonanego w latach 1760-1776, był baron Janna Joanelli de Toluano. Na terenie wsi znajdują się dwie kaplice – św. Antoniego (na cmentarzu) oraz św. Floriana, zbudowane w 1787 roku.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: MICHAŁ WOLFF