okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2011 >> Lasy dla zmarzluchów

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Puszcza Kozienicka


Lasy dla zmarzluchów

Przemysław Bajew
Przejazd śliskimi pomostami nad Zagożdżonką możliwy jest tylko w sezonie jesienno-zimowym. Latem spacerują tutaj tłumy turystów

Jak donoszą źródła historyczne, sam król Władysław Jagiełło polował tu regularnie, przegrupowywał też wojska, które miały uderzyć pod Grunwaldem. Najwięksi wielbiciele tego miejsca uważają, że od Jagiełły niewiele się tu zmieniło. Ponoć wystarczy zamknąć oczy, aby usłyszeć szczęk oręża i pokrzykiwania rycerzy.

Puszcza Kozienicka to spory kompleks leśny, będący pozostałością po ogromnej niegdyś Puszczy Radomskiej, znajdujący się około 90 kilometrów na południe od Warszawy. Od roku 1994 obszar ten decyzją dyrektora generalnego Lasów Państwowych został objęty szczególną ochroną i funkcjonuje pod nazwą Leśny Kompleks Promocyjny „Puszcza Kozienicka”, w którym wydzielono aż 15 rezerwatów.
Miejsce to niezwykłe, gdyż to, co w innych puszczach zakazane, tutaj jest dozwolone – oczywiście, w granicach zdrowego rozsądku. Opiekunowie kompleksu nie chcą zamykać puszczy dla ruchu turystycznego, za to szukają rozwiązań, dzięki którym rowerzysta czy pieszy będą się poruszać tam, gdzie chcą gospodarze, a co najważniejsze – nie będą się nudzić. Stąd liczne ścieżki, przesmyki, drewniane mosteczki, kładeczki, liczne tablice informacyjne.
Pochwalę się, a co! Mój dom od granic puszczy dzieli tylko Wisła i niewiele ponad 20 kilometrów drogi. Nie jest to może najczęściej odwiedzane przeze mnie miejsce, ponieważ Mazowsze i w tej części skąpi podjazdów, a ja lubię się powspinać. Ale rowerem szosowym od kilkunastu lat przecinam puszczę wzdłuż i wszerz, szczególnie wiosną i jesienią. Jednak dopiero całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że zwiedzanie leśnych ostępów, tak zachwalanych przez stałych bywalców, jest co najmniej niegodziwe, kiedy ma się język wkręcony w szprychy i pędzi byle szybciej drogą krajową numer 79, lekko zwalniając na co bardziej dziurawych szosach wojewódzkich.
Dziwię się sobie, i nawet trochę wstydzę przyznawać tak publicznie, że dotąd nie przyszło mi do głowy, by zajrzeć w głąb kozienickich lasów, zatrzymać się, posłuchać odgłosów puszczy, śpiewu ptaków, by spróbować wyobrazić sobie ciągnących tędy rycerzy zmierzających pod Grunwald.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Przemysław Bajew
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164