okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2011 >> 1/2011 >> Tak wypada traktować gości…

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Wyprawa numeru >> Albania


Tak wypada traktować gości…

Paweł Kalinowski
Przy ikonie Albanii... bunkrze. Ekipa w komplecie

Pomysł na wyjazd do Albanii zrodził się ponad rok temu. Mając wsparcie rodzeństwa oraz kuzynostwa, założyłem, że nie będzie większego problemu z organizacją rodzinnej (braterskiej) wyprawy w nieznane… Bo właśnie tyle wtedy wiedzieliśmy o tym kraju.

Skład naszej ekipy dość szybko się doprecyzował. Trzech braci Kalinowskich: Jakub, Marek i ja, Paweł oraz dwie dziewczyny: Magdalena (świeżo poślubiona żona Jakuba), a także Ola Piątkiewicz. Dziewczyny dołączyły do nas w ostatniej chwili. Madzia ruszyła w pogoni za swoim ukochanym, zaś Ola odpowiedziała na nasze zaproszenie opublikowane w sierpniowym wydaniu jednego z magazynów podróżniczych.
Do Albanii dotarliśmy samolotem. Wylądowaliśmy dokładnie o północy, więc o śnie nie mogło już być mowy. Priorytetem stały się nasze rowery, które zmuszeni byliśmy samodzielnie skręcić. Na samym początku naszego touru okazało się, że nie mamy sprawnej pompki… No cóż, trzeba było szukać pomocy u taksówkarzy, którzy z dużym zainteresowaniem przyglądali się naszej pracy. Na pomoc przyszedł nam Tidi – pracownik lotniska Rinas. To on przetransportował rowery do zakładu samochodowego. Poświęcenie z jego strony było szczególnie duże, bo właśnie tego dnia deszcz padał przez cały czas.
Mimo to wyruszamy w kierunku miasta Krujë. Miejsca ważnego dla Albańczyków za sprawą Gjergjia Kastriotia Skënderbeua, bo właśnie tutaj urodził się bohater narodowy tego kraju. Krujë to piękne miasto leżące na zboczu stromych gór. Dojazd do niego jest jednak dosyć trudny. Jedziemy około dziesięciu kilometrów mocno pod górę. Trudno się podjeżdża, gdy pada deszcz, a trasę spowija gęsta jak mleko mgła. W Krujë zwiedzamy zamek – muzeum Skanderbega, muzeum etnograficzne oraz spacerujemy uroczą uliczką handlową z licznymi kramami z pamiątkami.
Pierwszy dzień poświęcamy aklimatyzacji, lecz drugiego jest już inaczej. Jedziemy do Szkodry – jednego z większych albańskich miast, położonego w północno-zachodniej części kraju, nad największym na Bałkanach Jeziorem Szkoderskim. Zanim się tam znajdziemy, przejeżdżamy przez Lezhë i podziwiamy Mauzoleum Skanderbega.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



 



Zdjęcie: Magdalena Kalinowska, Aleksandra Piątkiewicz
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164