okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2010 >> 12/2010 >> Dookoła nic, tylko las

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Przełęcz Jugowska


Dookoła nic, tylko las

Michał Książkiewicz
Przełęcz Jugowska od dawna była i nadal jest wybierana przez organizatorów wyścigów kolarskich na miejsce etapów górskich

Przełęcz Jugowska (801 metrów n.p.m.) jest najwyżej położoną w Górach Sowich przełęczą o nawierzchni asfaltowej, aczkolwiek nie jest najwyżej położoną szosą w regionie.

Ten prymat ma droga do schroniska Orzeł, ulokowanego powyżej Przełęczy Sokolej – pseudobitumiczny, pofałdowany dywanik sięga tutaj wysokości około 840 metrów n.p.m. Wycieczkę zaczynamy w Dzierżoniowie, w miejscu, gdzie droga wojewódzka numer 383 przecina linię kolejową łączącą Jaworzynę Śląską z Kamieńcem Ząbkowickim. Główna szosa prowadzi na Przełęcz Walimską, zatem żeby dotrzeć na Przełęcz Jugowską – cel naszej wycieczki – należy w Pieszycach zjechać na drogę powiatową.
Jeszcze kilka miesięcy temu odcinek między Dzierżoniowem a Pieszycami uchodził za niebezpieczny dla rowerzystów, bowiem droga jest wąska, nie ma pobocza, a kierowcy, korzystając z długiej prostej, rozwijają prędkości autostradowe. Sytuacja znacznie zmieniła się tej jesieni, wraz z ukończeniem asfaltowej i bezkolizyjnej drogi rowerowej. Nowa trasa dla pieszych i rowerzystów powstała w ciągu szosy wojewódzkiej numer 383, między ulicami Ciepłowniczą w Dzierżoniowie a Martwą w Pieszycach i ma ponad trzy kilometry długości. Zamieniła walkę o przetrwanie na jezdni w rekreacyjną przejażdżkę z podziwianiem rozległej panoramy Gór Sowich.
W Pieszycach (3,8 km) powracamy na szosę główną. Ponieważ jedziemy dalej prosto w kierunku Kamionek, większość ruchu samochodowego można ominąć, korzystając z biegnących równolegle do szosy i potoku bocznych uliczek asfaltowych. Przy okazji można obejrzeć tutejsze zabytki, jak kościół pod wezwaniem św. Jakuba z 1566 roku, położony w środkowej części Pieszyc, z kamiennym ołtarzem z XIX wieku, rzeźbami Matki Boskiej i św. Jana Nepomucena z XVIII wieku oraz obrazami Ukrzyżowania i Madonny z końca XVII wieku. Warto obejrzeć także Zamek Pieszycki, a w zasadzie zespół pałacowo-parkowy. Pałac należy do najcenniejszych zabytków Śląska. Pierwotnie powstał jako dwór w 1580 roku, a w 1699 roku został rozbudowany w jedną z największych i najpiękniejszych śląskich rezydencji.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz