okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 11/2017 >> Rower, zawodnik i pies

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Styl życia >> Igor Tracz


Rower, zawodnik i pies

Z Igorem Traczem, mistrzem świata i Europy w bikejoringu, rozmawia Jakub Terakowski
Na mistrzostwach Europy z Jamalem, Czechy, 2016
Co to jest bikejoring?
– To dyscyplina sportu zaprzęgowego, w której kolarz górski wspomagany jest siłą pociągową psa.

A co w Pana życiu pojawiło się wcześniej: rower czy pies?
– Jak daleko sięgam pamięcią wstecz, zawsze w domu moich rodziców były psy, nie sportowe, nie zaprzęgowe, lecz zwyczajne domowe czworonogi. Wychowywałem się z psami, miałem z nimi dobry kontakt. Na rowerze nauczyłem się jeździć w wieku sześciu lat, a trenować zacząłem jako czternastolatek. Startowałem w zawodach górskich, a pod koniec lat 90. zająłem się organizacją rowerowej edycji Harpagana. To była moja pierwsza poważna praca związana z rowerami. Budowałem trasy rajdów, uczestniczyłem w zawodach. Psy i rowery istniały wówczas w moim życiu równolegle, niezależnie od siebie. Natomiast pierwszy pies obok mojego roweru pojawił się w roku 2000, na początku rekreacyjnie, dla czystej przyjemności, a później coraz bardziej sportowo.

Zaczęło się od psa rasy husky przygarniętego ze schroniska?
– Niezupełnie, ktoś kiedyś tak napisał i wersja ta wciąż funkcjonuje w mediach. Rzeczywiście szukałem psa w schronisku, lecz nie udało mi się znaleźć tak dużego i młodego, jak chciałem, więc dosłownie nazajutrz kupiłem suczkę rasy husky z ogłoszenia. Zależało mi na psie towarzyszącym w treningach, lecz przez myśl mi jeszcze wtedy nie przeszło, aby startować z nim w zawodach. Korzyść miała być obopólna: ja zapewniałem psu ruch, a pies mobilizował mnie do treningów. Od początku przypinałem go przed rowerem, bo psa znacznie łatwiej nauczyć biegać z przodu niż obok pojazdu. Pogoń za ofiarą, pogoń za czymkolwiek jest u psa instynktowna i sprawia mu mnóstwo frajdy, nie trzeba go zmuszać do biegu. Zacząłem czytać książki o psach, poznałem ludzi uprawiających sport zaprzęgowy, towarzyszyłem im w treningach, jeździłem jako pomocnik na zawody, w końcu wystartowałem, wygrałem jakieś pierwsze lokalne wyścigi, krok po kroku uczyłem się, wciągnęło mnie.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Archiwum Igora Tracza