okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2012 >> Dwa koła bez łańcucha

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Styl życia >> Marek Jurek


Dwa koła bez łańcucha

Z Markiem Jurkiem, fizykiem, konstruktorem roweru bez łańcucha, rozmawia Jakub Terakowski
Jeżdżę nim do pracy codziennie

Po co skonstruował Pan ten rower? Nie prościej byłoby iść do sklepu i kupić sobie nowy?
– Prościej? Nie, to nie takie proste. Dziesięć lat temu zaproszono mnie do Hamburga, gdzie przez ponad dwa lata pracowałem w ośrodku naukowym DESY. Mieszkając w mieście rowerów, trudno się od nich nie uzależnić.

A wcześniej ich Pan nie lubił?

– Nie odczuwałem potrzeby ich posiadania. W Warszawie nie było wówczas ani dróg dla rowerów, ani zwyczaju używania jednośladów na co dzień. Wróciłem z Hamburga i natychmiast nabyłem rower, najzwyklejszy, miejski. I pewnie używałbym go do dzisiaj, gdyby nie nowy projekt, który wymagał ode mnie wielu krótkich wyjazdów do Niemiec. Spędzałem tam po dwa, trzy tygodnie: zbyt mało, aby kupować rower, lecz zbyt dużo, by bez niego się obyć. Zacząłem więc wozić go ze sobą, rozmontowując za każdym razem tak, aby zmieścił się w bagażniku. Irytowała mnie czasochłonność tej czynności, bo rama była zbyt duża i musiałem odkręcać od niej obydwa koła. Początkowo jednak w ogóle nie zastanawiałem się nad wprowadzeniem jakichkolwiek zmian, gdyż konstrukcję roweru podświadomie uważałem za ostateczną i niezmienną. Ale po jakimś czasie pewna myśl zaczęła mnie niepokoić...

Jaka?

– Że rower da się skompresować szybciej i włożyć do bagażnika bez trudu.

Niewielkich składaków na rynku dostatek, czemu więc nie wybrał Pan jednego z nich?

– Bo podstawą sprawności roweru i komfortu jazdy są duże koła, a te w sklepowych składakach mają wielkość deserowych talerzy. Rozwiązywanie problemów to moja pasja i profesja. Postanowiłem więc, że skonstruuję składak na dużych kołach. Dziesiątki pomysłów chodziły mi po głowie.

I udało się...

– Złożenie tego roweru trwa sekundę, mieści się on w każdym średniej wielkości bagażniku, a koła mają po 29 cali średnicy.

Jak złożyć rower w ciągu sekundy?

– Bardzo łatwo, jednym ruchem ręki: maksymalnie skręcając kierownicą i łamiąc w ten sposób ramę w przegubie. Proszę popatrzeć...

Niewiarygodne! Ale czy nie ma ryzyka, że podczas jazdy rower złoży się sam?

– Wykluczone, prawa fizyki na to nie pozwalają. Geometria tego roweru sprawia, że rama prostuje się pod wpływem ciężaru własnego oraz kolarza.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Jakub Terakowski