okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> Młyny na Strzyży

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Na szlaku >> Gdańsk


Młyny na Strzyży

Paweł Buczkowski
Dziś miejsce po młynie w Górnym Nowcu upamiętnia wiata z kołem imitującym młyńskie
Rzeki, które dawniej były ważnymi szlakami komunikacyjnymi, z biegiem lat coraz bardziej traciły na znaczeniu. Mówi się, że człowiek odwrócił się od nich. Dziś panuje przeciwna tendencja i śródlądowe drogi wodne są coraz częściej wykorzystywane turystycznie, a podróż rzeką jest ciekawym sposobem odkrywania historii danego terenu. Co więcej, rzeka może być równie dobrze przewodnikiem dla turysty przemieszczającego się jej brzegiem. Najlepszym narzędziem ku temu zdaje się być rower.
 
Podczas gdy ostatnimi czasy bardzo popularne są wycieczki wzdłuż długich rzek (Wiślana Trasa Rowerowa, Oder-Neisse-Radweg, Donau-Radweg), przekornie chciałbym zaproponować relację z wycieczki wzdłuż niewielkiego potoku, który na całej długości można spokojnie przejść w poprzek, a gdzie się nie da – przeskoczyć. Potoku, który może nas jednak zaprowadzić do naprawdę niezwykłych i tajemniczych miejsc.
Zawsze lubiłem odkrywać skrawki historii poszczególnych dzielnic mojego miasta – Gdańska. Od jakiegoś czasu robię to właśnie poprzez przemierzanie ich wzdłuż naturalnych cieków wodnych. Tym razem wybieram się na wycieczkę z biegiem najdłuższego gdańskiego potoku. Interesuje mnie odnalezienie jego źródła, śladów po młynach, które zasilał swym nurtem, oraz odwiedzenie dworów położonych w jego dolinie. W przygodzie ze Strzyżą towarzyszą mi dwaj synowie – Marcin i Jan.
Pierwszy etap naszej wycieczki polega na dojechaniu z domu w gdańskiej dzielnicy Ujeścisko do Kokoszek i odnalezieniu tam źródła Strzyży. Po drodze przecinamy dawną wieś (dziś gdańskie osiedle) Karczemki. Jej nazwa wywodzi się od karczmy, działającej niegdyś przy drodze z Gdańska do Żukowa. Chwilę później jesteśmy w Kokoszkach, gdzie od połowy 1942 roku działała jedna z filii obozu koncentracyjnego Stutthof, co upamiętnia głaz z tablicą. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Paweł Buczkowski