okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Kiedy niemożliwe staje się możliwe

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Styl życia >> Piotr Przytuła


Kiedy niemożliwe staje się możliwe

Z Piotrem Przytułą, nauczycielem, wychowawcą, społecznikiem, współorganizatorem wypraw rowerowych dla podopiecznych z domu dziecka, rozmawia Jakub Terakowski
Wycieczka nad Zalewem Szczecińskim na trasie Ueckermünde – Anklam. W środku serduszka flaga z nazwą Trzcińska-Zdroju i logiem Pomorza Zachodniego
Nie pozostałeś gołosłowny, wybierając dla stowarzyszenia nazwę Niemożliwe Jest Możliwe...
– Wybraliśmy ją wspólnie.

Zorganizowaliście dwie „niemożliwe” wyprawy...
– Jak widać, możliwe, ale dość nietypowe. Po pierwsze dlatego, że były to chyba jedyne w Polsce wielodniowe wyprawy dla dzieciaków z placówki opiekuńczo-wychowawczej (Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju), nie słyszałem o podobnych. A po drugie dlatego, że własnym sumptem zdobyliśmy całość środków na ich sfinansowanie. 

W jaki sposób?
– Prosiliśmy o pomoc setki dużych fundacji i firm, od żadnej nie otrzymaliśmy wsparcia, ale lokalne nas nie zawiodły. Znaczące było też zaangażowanie naszych znajomych oraz byłych wychowanków, szczególnie Adama Giery, który pomógł nam zdobyć kilku sponsorów, oraz Anity Pasternak, dwukrotnie przekazującej nam zarówno prowiant, jak i gotówkę. Dużą kwotę ofiarowała nam także Agnieszka Krasowska, bezcenne było też wsparcie Wernera Vyghena oraz Tomasza Szymańskiego i centrum nurkowego „Dive Devil”. Nasze wyjazdy dofinansowało również starostwo gryfińskie i urząd marszałkowski, a parafia w Cychrach udostępniła samochód. W ubiegłym roku, gdy już wydawało się, że będziemy musieli zrezygnować z wyprawy, bo funduszy mamy zbyt mało, jak z nieba spadł nam Pierre Leeijen, właściciel firmy Farm Equipment International z Karska. Ofiarował nam kilka tysięcy złotych, ratując nasze plany. Mógłbym tak jeszcze wymieniać długo... 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Archiwum Piotra Przytuły