okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 5/2018 >> Gdzie Popiela myszy zjadły

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Na szlaku >> Kujawy: Kruszwica i jezioro Gopło


Gdzie Popiela myszy zjadły

Dagmara Frydrychowicz
Z kruszwickimi wojami
„Godzina 5, minut 30, kiedy pobudka zagrała...” – mogłabym zanucić, gdy zadzwonił budzik. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest niedziela, za oknem szaro, do tego w nocy czas zmieniono z zimowego na letni. Jak dla mnie – zdecydowanie za wcześnie, do tego termometr pokazuje minus jeden stopień Celsjusza. 
 
Wschodzące słońce zastaje mnie w aucie, już w drodze do miejscowości Sadlno (powiat koniński). Tym razem nie będę pedałować w pojedynkę, a wspólnie z zaprzyjaźnionymi klubami turystyki rowerowej: Horyzont z Izbicy Kujawskiej (powiat włocławski) oraz Zamkowi Cykliści z Przedcza (powiat kolski). Organizatorzy wycieczki właśnie Stadlno wybrali na miejsce startu. Docieram tam z rowerem na bagażniku, trochę przed godziną ósmą rano. Start w prawie stukilometrową trasę zaplanowano tak wcześnie, bo jednak przed nami kawałek drogi do przejechania. Chłód poranka daje się trochę we znaki. Ciepłe rękawiczki i czapka pod kaskiem to podstawa. Do tego ubiór na tak zwaną cebulkę i w drogę. 
Pierwszy postój zaplanowano w Koszewie, przy śluzie wodnej na Kanale Ślesińskim, zwanym również kanałem Warta-Gopło. Droga wodna, której budowę ukończono w 1949 roku, liczy 32 kilometry i zgodnie z nazwą łączy Wartę (Konin-Morzysław) z wodami jeziora Gopło, przez które z kolei przepływa Noteć. Śluza w Koszewie jest ostatnią z czterech. Widać, że wczesna pora niestraszna dla wędkarzy, bowiem nad kanałem spotykamy kilku pasjonatów połowów ze spławikiem. Rzut oka na samą śluzę i pedałujemy dalej, do Warzymowa. 
Według legendy to właśnie w Warzymowie żył Piast Kołodziej – protoplasta dynastii Piastów. I to właśnie tutaj odbywały się postrzyżyny jego syna Siemowita. To stąd na wiec do Kruszwicy miał popłynąć Kołodziej, gdzie wybrano go na wodza. W tym miejscu legenda przeplata się z rzeczywistością. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Dagmara Frydrychowicz