okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Z psem na koniec świata!

Spakowany plecak, mapa w ręku i bilet na majówkę! Już chcesz wyjść z domu, ale czujesz mrowienie na plecach, bo… ktoś cię... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


W chwili, kiedy piszę ten wstępniak meteorolodzy straszą ostatnim, miejmy nadzieję, atakiem zimy tej zimy. A myślałam, że ona już za nami, mając świeżo w pamięci wcześniejszy, jakże ciepły, marcowy weekend. Ale, jak głosi przysłowie, w marcu jak w garncu… Myślami jestem jednak już w kwietniu. Liczę na to, że wiosna rozgości się w nim na dobre, a Wy wspólnie z nami rozpoczniecie przygotowania do weekendu majowego, a właściwie kwietniowo-majowego, bo na parodniową wyprawę można już ruszyć w ostatnich dniach kwietnia. Ależ miło się oblicza, jak niewiele urlopu potrzeba, jak idealnie układają się majowe święta, aby podróż potrwała kilka dni, tydzień, a nawet i dłużej. I oby tylko pogoda dopisała, bo przełom miesięcy bywa kapryśny.
Staraliśmy się, aby każda z propozycji w tym numerze była możliwa do zrealizowania w tak zwany długi weekend majowy, aby cele nie były zbyt odległe, a związane z nimi koszty nie rujnowały naszych kieszeni. Staraliśmy się, aby alternatywą dla droższych wyjazdów poza granice Polski, choć niedalekie, były propozycje na nie mniej ciekawe miniwyprawy po naszym kraju. Jeśli więc Bornholm wyda się Wam zbyt drogi, a Mozela za odległa, polecamy eskapadę po pojezierzach: lubuskim i myśliborskim, po Małopolsce lub Morawach Południowych. Nie zabraknie też zaskoczeń. Jeśli wydaje się Wam, że znacie Gdańsk jak własną kieszeń, koniecznie skierujcie swe koła właśnie tam. Dlaczego? Anita Demianowicz oprowadzi Was po Gdańsku, jaki znają tylko sami gdańszczanie. A Szlak Orlich Gniazd? Tak, pamiętam, był na łamach niejeden raz. Tyle że Robert Gosiewski proponuje autorską marszrutę, na której znalazły się zamki i stanice, które oficjalne szlaki pieszy i rowerowy pomijają. Przed Wami nie lada wyzwanie: 23 orle gniazda do zdobycia!
Za to w bloku poradnikowym materiał dla tych, którzy chcieliby, a się boją. I bynajmniej nie chodzi w nim o pierwszą samodzielną wyprawę z sakwami. Polecam tekst Klaudii Jadwiszczyk i Krzysztofa Lewickiego, znanych już z łamów i Nagrody „Rowertouru” dumnych opiekunów malamuta Kadlooka, którzy wszystkich niezdecydowanych, a zakochanych w swoich czworonogach przekonują, że wspólnego podróżowania mogą się nauczyć i opiekun, i pies. Wystarczy mieć trochę dobrych chęci, odrobinę cierpliwości i przeczytać wskazówki Klaudii i Krzysztofa. 
Trzymajmy zatem kciuki za pogodę, inspirujmy się nawzajem i planujmy. Czy może być coś przyjemniejszego? Chyba już tylko sama jazda. 
 Do zobaczenia na szlaku

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna