okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2018 >> Czas na zmiany

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Na finiszu


Czas na zmiany

 
Właśnie nadszedł czas zakupu. Oto chwila zaglądania do katalogów, choć jeszcze nie tak dawno boczyłem się na ich obecność w mojej skrzynce na listy. Przychodzi taki dzień, w którym okazuje się, że inwestycja w remont staje się inwestycją w błoto. Zbyt dużo trzeba wymienić w moim rowerze, by cała operacja obrony sentymentalnych wartości związanych z zasłużoną (ale i wysłużoną) maszyną wytrzymała krytykę ekonomiczną, która wyraźnie wskazuje na konieczność i słuszność zakupu nowego roweru. 
Już jakiś czas temu znajomi i urowerowiona część rodziny starali się mnie przekonać do zmiany standardu podróżowania na rowerze. Polegało to na organizowaniu mi, pod różnymi pretekstami, okazji do rowerowych randek z przeróżnymi markami. Były smukłe szosówki, całkiem zgrabne trekkingi i oczywiście wypasione góralki na grubaśnych oponach. Te ostatnie na kołach w nowym standardzie 27 i pół, a także 29 cali. Boczyłem się na tak duże, przyzwyczajony przez lata do mojego pomarańczowego rumaka pony na 26-calowych kółkach. Gdy siadłem na rower na dużych kołach, czułem się, jakbym dosiadł rosłego łosia albo, nie przymierzając, żyrafę. Ścieżki rowerowe z tej wysokości wydawały mi się cieniutkimi niteczkami. Nie dla mnie, mikrego krasnala, te wybujałe konstrukcje. I tu zaczynają się schody! Skoro mi na tej wysokości nie pasuje, to czy rzeczywiście jest sens zmiany? 
Chodziłem wokół sprawy dobry miesiąc. Sadzałem cztery litery na różnych poziomach i po jakimś czasie stwierdziłem, że jednak podróżować na większych kółkach jest całkiem spoko. Przekonałem się do innej perspektywy i zauważyłem, jak bardzo pozycja na rowerze ma wpływ na odbiór tego, co się wokół nas dzieje. Dotychczas myślałem, że tylko z perspektywy pomarańczowej ramy jestem w stanie odbierać świat prawidłowo. Nic bardziej mylnego! Jak mogłem się spodziewać odkrywania nowych horyzontów, skoro chodziłem ciągle tą samą drogą? Jeszcze nie wiem, która to będzie konkretnie maszyna. Wiem, że chyba ciut bez sensu opierałem się konieczności zmian. Może jednak nie samo tylko zło czai się na kartach katalogów. Jak mówi powiedzonko: kupić nie kupić, potargować warto! Choćby tylko ze sobą i chociaż na niby.  
 
Sławomir Bajew – dziennikarz Radia Poznań, prowadzi Listę Przebojów i pasmo południowe, jest autorem popularnych kalamburów. Słynie z tego, że do pracy bez względu na pogodę dojeżdża rowerem. Na łamach „Rowertouru” publikuje od pierwszego numeru.