okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2018 >> W poszukiwaniu prawdziwej zimy

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Na finiszu


W poszukiwaniu prawdziwej zimy

Weronika Leczkowska
 
Szykowałam się ostatnio na zimową kilkudniową przejażdżkę. Pełne sakwy ciepłych ciuchów, dobry śpiwór, dwie karimaty i dwa termosy. Nawet kuchenki dwie przyszykowałam na wypadek, gdyby jedna odmówiła posłuszeństwa w mroźny poranek w namiocie (tak już się zdarzało i wtedy następował trudny, pozbawiony gorącej herbaty koniec świata). Za oknem mróz, drobny śnieg sypał od rana. Jasne więc było, że zimowe opony też będą potrzebne. W rześki, mroźny poranek (objuczona sprzętem do granic możliwości) wsiadłam do pociągu by po zaledwie pięciu godzinach podróży wysiąść… w całkowicie wiosennej aurze! 
Plus osiem stopni, piękne słońce, głośno świergolące ptaki – to wszystko sprawiało wrażenie, jakby za chwilę przyroda miała wybuchnąć nowym życiem. Po kolei zdejmowałam więc z siebie warstwy bluz i kalesonów (notabene nie przewidziałam takiej okoliczności, więc rzeczy przestały mieścić się w sakwach) i wystawiać twarz ku słońcu. Niby sympatycznie, ale zamiast zaplanowanego kopania się w zaspach, przeżyłam urocze wiosenne taplanie się w błocie zimową oponą i szukanie pierwszych bazi na drzewach. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie stare przysłowie, które kołatało mi w głowie: idzie luty, podkuj buty. Buty tymczasem okazały się zbyt ciepłe, a napotkany w środku lasu leśniczy powiedział mi, że w tym roku luty się nieco opóźni i przyjdzie w marcu.
Wróciłam do domu niepocieszona – znów tej zimy nie spełniłam swoich marzeń i nie przespałam się w jamie śnieżnej. Pech. Rodzina odetchnęła jednak z ulgą – oni uważają, że zimowe koczowania w naturze to szaleństwo (może to tak wygląda, ale przy odrobinie wyobraźni i sprzętu nie ma w tym nic groźnego). Jedynie syn okazał mi odrobinę empatii i pocieszył: – Nie przejmuj się mamo, znajdziesz jeszcze w tym roku prawdziwą zimę. Zmień opony na letnie, to nadejdzie.
Zdaniem moich dzieci, w dzisiejszych czasach najlepsze poszukiwania odbywają bez wychodzenia z domu, w internecie. Ja jednak jestem starej daty i ciągle korzystam z realnego świata. Zmieniałam więc opony i jadę na poszukiwania wiosny. Nieco oszukane, bo sakwy na wszelki wypadek mam wciąż wypełnione zimą. 
 
 
Weronika Leczkowska – przeciętna kobieta. Ma normalny dom, rodzinę, odpowiedzialną pracę. Jednak gdy wsiada na rower, dostaje skrzydeł wolności i szaleństwa. Swój świat opisuje na blogu: www.wronabezogona.pl.