okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2018 >> Czy „Rowertour” ma 10 lat?

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Czy „Rowertour” ma 10 lat?

Marek Rokita
 
Długo się zastanawiałem, o co zapytać przy okazji tak pięknej rocznicy. I wyszło tak, że tytułowe pytanie jest tylko pretekstem do podania paru faktów z początków naszego magazynu, o których Wy, Szanowne Czytelniczki i Wy, Szanowni Czytelnicy, prawdopodobnie nie mieliście pojęcia.
Przy okazji publikacji w numerze 100. wspomniałem o zerowym numerze „Rowertouru”. Z zaskoczeniem stwierdziłem, że nikt z Was tego tematu nie pociągnął, nikogo nie zainteresował 
ów numer 0. To dziwne, bo wśród czytelników „Rowertour” są tacy, co mają – tak sądzą – wszystkie numery. Jednak – w większości – nie mają! Numer 0 ukazał się w lutym 2008 roku i jest to prawdziwy biały kruk, i bielszych już nie będzie. Z kilku powodów numer zero był rekordowy:
> miał najniższy nakład, bo zaledwie 500 sztuk
> był najtańszy, bo bezpłatny
> praca nad nim trwała najdłużej, bo ok. 3 miesięcy
> był najcieńszy, bo liczył – razem z okładką – tylko 44 strony
> publikowało w nim najmniej osób, zaledwie 11 autorów.
Ten numer był przeznaczony dla potencjalnych reklamodawców oraz dla zespołu dziennikarzy i rowerzystów, których poproszono o pomoc przy pracy nad pierwszym numerem. Zawartość obu numerów (0 i 1) była bardzo podobna, a okładka niemal identyczna. Zerówka była po prostu okrojoną wersją jedynki. Niektóre artykuły się do niej nie zmieściły, pozostałe miały inną szatę graficzną, były krótsze lub skromniej ilustrowane. Otrzymaliśmy materiał do dyskusji najpierw w formie pliku PDF, a następnie na papierze. Wersja elektroniczna różniła się od wydrukowanej, pismo miało nawet inny tytuł! W spotkaniu w siedzibie Domu Wydawniczego „Kruszona” uczestniczyło około 20 osób. Po burzliwej dyskusji część uwag przyjęto, inne odrzucono. No i rozpoczęła się historia pierwszego i – jak dotychczas – jedynego magazynu poświęconego turystyce rowerowej w Polsce, jaką znacie. I mimo że krytycy wieszczyli nam żywot najwyżej trzymiesięczny, możecie „Rowertour” czytać już od 10 lat, a niektórzy nawet miesiąc lub dwa dłużej...