okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> 2/2018 >> Na pery(feriach)

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

Na szlaku >> Mazury Garbate: Puszcza Romincka


Na pery(feriach)

Dominika Klawczyńska
Obrzeża Puszczy Rominckiej –droga w sąsiedztwie słynnych mostów w Stańczykach
Jeśli marzysz o długich godzinach na rowerze w otoczeniu dzikiej przyrody, jeśli niestraszny ci siarczysty mróz i ukryte spojrzenie wilka – ubierz się ciepło i ruszaj naszym śladem!
 
Zimą chętnie zamieniamy pedały na deski i zamiast jeździć po bezdrożach – szusujemy po nich. Też turystycznie, tylko w wydaniu narciarskim. Tak właśnie rok wcześniej zauroczyliśmy się Suwalszczyzną. Falującą wzgórzami i usianą skutymi lodem jeziorami. Ponieważ tam, gdzie mieszkaliśmy, nie było perspektyw na zimowe szaleństwo, kolejnej zimy znów skierowaliśmy się ku odległym suwalskim peryferiom. W przeciwieństwie do pozostałych obszarów kraju (nawet w górach było ciepło i śniegu jak na lekarstwo), na polskim biegunie zimna czuć było oddech Wschodu. Prognozy zapowiadały rekordowe mrozy. Coś nam strzeliło do głów i koniec końców na dachu naszego auta wylądowały nie biegówki, a... rowery.
Gdy startowaliśmy z Krakowa, temperatura na zewnątrz wynosiła pięć stopni Celsjusza. W tej sytuacji trudno sobie wyobrazić, że w innej części kraju będzie zupełnie inaczej. Tym bardziej, że zimy tego roku jeszcze nie posmakowaliśmy. Może dlatego łatwiej było zabrać rowery, które sprawdzą się nawet, gdy zima zawiedzie. O nartach trudno to powiedzieć. Jednak im bliżej celu byliśmy, tym bardziej spadała temperatura za oknem, a krajobraz przystrajał się w coraz grubsze zimowe szaty. W Przerośli na Suwalszczyźnie, gdzie znaleźliśmy nocleg, termometr wskazywał 15 kresek poniżej zera! W kolejnych dniach za sprawą lodowatego kontynentalnego wyżu znad Syberii mróz sięgał nocą minus 25 stopni. Na taki termiczny szok nie byliśmy przygotowani. Mąż pocieszał, że krioterapia ma walory zdrowotne – jemu łatwo mówić, bo dla niego to ulubione warunki. Osobiście wolę jednak cieplejsze otoczenie. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Daniel i Dominika Klawczyńscy