okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> 2/2018 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Zima na rowerze potrafi być piękna, a rowerowa przygoda w zimowej scenerii może na długo pozostać w pamięci. Przekonują o tym Dominika i Daniel Klawczyńscy, autorzy lutowego materiału okładkowego. Nie wiem, czy kiedy będziecie trzymać ten numer w rękach, w środku zimy i zimowych ferii, ta zaszczyci nas śniegiem nie tylko w wysokich górach. Dominika i Daniel podczas ubiegłorocznej zimy nie znaleźli śniegu na południu Polski, ale w poszukiwaniu go zdecydowali się wyruszyć na jej drugi koniec, a raczej biegun – polski biegun zimna. Mazury Garbate, a konkretnie zajmująca ich niewielką część Puszcza Romincka powitała ich śniegiem i mrozem, o jakim w centralnej Polsce mogli tylko pomarzyć. Opowieść o Puszczy Rominckiej to nie tylko relacja z wyprawy rowerowej w nietypowych jak na rower warunkach. To także wspaniała opowieść o mało znanym, a jakże niezwykłym zakątku Polski, o zamieszkujących wiekową puszczę wilkach, jeleniach i dzikach, o podążaniu ich śladami, tak dobrze widocznymi na śniegu. Piękny ukłon złożony przyrodzie przez rowerzystów, którzy potrafią ją docenić i o niej opowiedzieć, w słowach i obrazach. 
W lutowym „Rowertourze” nie brakuje też relacji i w cieplejszym klimacie. Wielbicielom wina i dobrej kuchni polecamy przejażdżkę po francuskim pograniczu Alzackim Szlakiem Winnym, a tropicielom rodzimych tajemnic – wycieczkę po Dolnym Śląsku, a konkretnie okolicach Ząbkowic Śląskich. Tam co miasteczko, to ruiny zamku, jakaś legenda, skarb znaleziony lub jeszcze czekający na odkrycie. Już sama przedwojenna nazwa miejscowości – Frankenstein – tylko wyostrza apetyt. Jeśli dodamy do tego prawdziwą turystyczną perełkę, czyli miasteczko Niemcza, tak dobrze widoczne na wzniesieniu z drogi krajowej prowadzącej z Wrocławia do Kudowy-Zdroju, czy Henryków z imponującym opactwem cystersów, nagle powstanie nam program jeśli nie na rowerowe wakacje, to na pewno na długi weekend.
A jeśli wraz z pierwszymi ciepłymi dniami planujecie na dobre wsiąść na rowery, zapoznajcie się ze znakami obowiązującymi każdego rowerzystę. W tym numerze zebraliśmy wszystkie funkcjonujące w naszym kraju oznaczenia tras rowerowych. Stoją za nimi konkretne treści i rozwiązania, których, nie chcąc narażać się na mandat, musimy przestrzegać. Nie każdy z kilkunastu znaków daje się intuicyjnie zinterpretować, dlatego polecam spokojną analizę ich opisów. Warto trzymać tę kodeksową ściągawkę gdzieś pod ręką, aby w każdej chwili można było do niej zajrzeć i rozwiać ewentualne wątpliwości. 
 
Zapraszam do lektury
Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna